27 gru 2010

Święta Święta i po Świętach

Witam :)

Trzy dni wolnego i koniec laby. Święta spędziłam w domu  w Wigilię zaczęłam od wypieku piernika, który jako pierwszy został zjedzony połowa od razu powędrowała do Adama. Później wzięłam się  za krojenie boczku do kapusty no i cebula. około 14 ryba krojenie karpia na dzwonki no i od 15 zaczęłam piec z mamą .
Kolacje wigilijną jadłam o 18 jak co roku. Zdążyłam nawet się zadławić rybką ale na szczęście obeszło się wzywanie pogotowia. Ale miałam dość już rybek, no ale później już lepiej. Myślałam że pójdę z mamą na pasterkę ale myśmy padli ok 22 jak nie wiem nie żeby się pojedli tylko ze zmęczenia. No ale na drugi dzień obowiązkowo do kościoła szłam. W sobotę przyjechał Adam  na ciacho dostał ode mnie prezent zestaw STR 8  spodobał się , a ja dostałam zestaw perfumu LA RIVE . I tak Adam do 22 siedział i z nami oglądnął Tradycyjny film jak co roku "Kevin sam w domu"  Ja ten film uwielbiam mam nadzieje że na sylwka będzie "Kevin sam w Nowym Yorku" .
W niedzielę Adam mnie zabrał do swej Babci do Ząbkowic posiedzieliśmy do godz 18:30 i na zakończenie dostałam figurkę  aniołka  lubię takie figurki chyba zacznę kolekcjonować później   pojechaliśmy do domu Adama. Moja mam dostała opuchnięcia oka tak mi się zdaje że okulista się kłania bo raczej ropieje mam nadzieje że się mylę bo się na tym  nie znam .

Jutro z rana do testy kolejne i do pracy  mam nadzieję że się nie spóźnię do pracy na 10 a na 9 testy wcześniej tam pojadę by być wcześniej . Sylwestra nie planuje bo nie wiem jak Adam ma na drugi dzień. Ja dopiero 2 idę .

Już nam dali kartę z urlopami wyszło że czerwiec  od 13 do 26 mam nadzieje że Adam się dopasuje.
jaki rok 2011 dla mnie będzie sama nie wiem, sama jestem ciekawa, jakoś do 11 nie mam przychylności  wole liczby parzyste.

A jak wy te święta spędziliście??
 
Dobra ja znikam Pozdrawiam.

23 gru 2010

Boże Narodzenia


Witam !!
Jutro już wigilia, wczoraj byłam z moim na urodzinach u jego mamy dostała od de mnie 
perfum bombonierę i mydełko a od Adama perfum.

Ja od rodziców Adama dostałam zestaw z Nivea aż mnie z murowało bo nie spodziewałam się 
że coś dostanę. 

Jeszcze dziś do pracy i jutro wolne, u mnie już choinka stoi przed chwilą ubrałam , szczerze
nie lubię ubierać choinki ale dałam rade szybko mi zajęło ubieranie.

Dobra ja tu na krótko.



************************************************************

Aby Święta były wyjątkowymi dniami w roku,
by choinka w każdych oczach zalśniła blaskiem,
By kolacja wigilijna wniosła w serca spokój
a radość pojawiała się z każdym nowym brzaskiem.
By prezenty ucieszyły każde smutne oczy,
by spokojna przerwa ukoiła złość
By Sylwester zapewnił szampańską zabawę,
a kolędowych śpiewów nie było dość!
 
 *****************************************************************
 

17 gru 2010

**** Święta ****

Za tydzień już święta a mi zostało mało do kupienia, mięso i rybki oraz szynka kiełbasa itp
wczoraj pojechałam z Adamem i z moją mamą na zakupy półtora godzinki nam to zajęło.

Towar pochowany, a nie które dane do sąsiadki bo będzie nam robiła makówki, pierwszy raz u nas skosztuje Adam , ja tam tylko talerzyk jem makówek i później już nie. W tym roku chce piernika małego upiec , ale chce przekładać z innym ciastem.

Reszta ciasta się kupi bo nie dam rade wypiec wszystkiego, a dziś na kolejne testy szłam i jako tako, ale mam problem doszedł mi jeszcze jeden dzień 30 na 15 do lekarza. Jestem ciekawa czy coś załatwię dziś może bo muszę złapać menadżera.

Jestem ciekawa kiedy będzie wykup mieszkań bo mam już cała kasę odłożoną, tylko gościu musi podać cenę + kasa dla notariusza. Ciekawe czy każdy wykupi?? Tym bardziej za takie małe pieniądze. W każdym razie mi się opłaca wykupić , bo może być że ktoś obcy wykupi lokatorów i dźwignie czynsz , a jest taka możliwość nawet jak budynki są kopalniane. A tak jak będę mięć na własność to mogą mi nagwizdać bo nie może mi dżwignąć mało tego mniej będę płaciła za czynsz.

Dopiero  w przyszłym roku , mamy taka sąsiadkę co często idzie do administracji i pyta się kiedy przyjdą wyceniać itp z jednej strony baba upierdliwa  a z drugiej strony człowiek wcześniej się do wie co i jak. Ale i tak wszystko się okaże w nowym roku.

Adama zobaczę dopiero w poniedziałek 20 więc przy okazji dam mu prezent urodzinowy dla jego mamy (22.12.2010) dostanie perfum no i mydełko. Niestety jestem w pracy , ale przedzwonię możliwe że ma wolne w tym dniu tak czy tak dostanie. Przed świętami może kuknę albo po świętach.

A wy jak przed świętami,już porobione prezenty są?? U mnie  popakowane i wcześniej rozdane jakoś tak wyszło.

A za oknem zimno przymrozek jak nie wiem. Byle do wiosny , bo już mam dość tej zimy  jeszcze nie ma połowy a już daje znaki. W styczniu jakoś się muszę zapisać do lekarza i dostać przekaz do naczyniowa na Ochojec tam jest dobry lekarz tam robią coś  robią człowiekiem.

Dobra ja znikam. Pozdrawiam

12 gru 2010

Ach ta zima zła nie dobra

No i mamy za oknem śniegu  z wodą  nie da się nawet obejść bo i tak wszystko mokre, wczoraj z rana wybrałam się na zakupy z mama do Auchana całe buty przemoczone . Ze zakupów jestem zadowolona sobie kupiłam kapcie  getry legginsy skarpetki włochate, cieplutkie jak nie wiem.

Później przyjechał Adam pojechałam do rodziców Adama na obiad, już był Marcin (szwagier Adama) było wesoło . Nawet rozmowa była kiedy my weselicho robimy wypytywanie nas 100 pytań do?? Ja tam stwierdziłam że na wszystko przyjdzie pora że nie ode mnie to zależy. Adam że na wiosnę zaręczyny hehe więc rok 2011 moim rokiem 2012 wiadomo. I tak wogule na ten temat gadaliśmy. Widzę że rodzice Adama chcieli by się pobawić a ja jestem za. Praktycznie większość tych spraw mam obcykane cenowo jedynie tylko zabrać się za robotę , ale dopiero w przyszłym roku.

Ta zima nam da popalić maja być mrozy jak nie wiem byle by żadnego deszczu nie było bo chodzić w ciaplacie to nie fajnie. Wszystko mokre przemoczone jak nigdy. Jak ja już mam dość tej zimy !

Czy ktoś wie kiedy się skończy??

A tak po za tym wszystko w porządku , święta się zbliżają prezenty są , zakupione jedynie już rozdać, 20 zabieram się do zakupów konkretnych więc Adam przyjedzie i pomorze.

Wczoraj odebrałam też mój tel z naprawy no i w końcu działa jak należy zobaczymy na jak długo ??

A co u was??

Jak tam przygotowania do świąt ??


 Dobra ja znikam miłego dnia .

Pozdrawiam :)

6 gru 2010

Mikołajki

Witam :)

Dziś mikołajki w sklepach szok ludzie wariują pełno ludzi szukających zabawek  19 godz a tam nie szło przejść.
Ja na szczęście wcześniej kupiłam i w piątek dałam bo nie wiedziałam czy się z moim będę dziś widzieć, ale przyjechał przed swoja pracą ok 10 . Ja dostałam paczkę czekoladek i misia a raczej owieczkę .

A na 14 do pracy miałam było na moim dziale gdzie czekał na mnie szampan i michałki oraz kawałek torta, który był smaczny. To był dla nas prezent za utarg za największy obrót. Zajęliśmy 3 miejsce , jako dział , ale na PF (tak się nazywają sektory na działach) to 1 miejsce. Półtora roku temu tak samo było, i też szampan i bomboniera (która nie była za  dobra).

Za oknem w miarę fajnie nie sypie żaden śnieg, nie jest zimno za bardzo.W nocy zimno  w dzień się robi w miarę ładnie.Tylko co roku u mnie jest ten sam problem odśnieżanie nie wiem jak u was , ale u mnie na dachu widać spory śnieg wystający, i jak runie to nie powiem kark skręcony na dzień dobry. Administracja nic nie robi zacznie jak się coś komuś stanie.

Jutro zabieram się na testy alergiczne mam być od 10 do 15 wyjdę o 9 żeby być na 10. Już jako dziecko wiem jak to jest więc się tego nie boję jeszcze 9 i 13 . A później okaże się co dalej.

Dobra dziewczyny ja znikam Miłej nocy i dnia :)

Pozdrawiam

4 gru 2010

Barbórka

Dziś moje święto no i  dla wszystkich Barbar , niestety spędziłam go w pracy było nawet spokojnie.
 Za oknem zimno ślisko a jak się widzi co jest na dachu to szkoda gadać strach przejść śnieg  wystaje z dachu wiadomo jak spadnie to człowiek kaleką zostanie .A już nie mówię o chodnikach gdzie pod śniegiem lud jest noga złamana na dzień dobry.

 Za dwa dni mikołaj ja już swój prezent dałam bo nie wiedziałam czy się jutro się będę widziała z moim , 
 ale przyjdzie na kawkę a jeszcze obiad u mnie zje, jak dobrze pójdzie. Bo dopiero we wtorek się zobaczymy.
U nas 9 rozdają bony z moim pojadę po 16  wraz z mamą bo to trochę tego będzie zastanawiam się czy se nie kupić rolet do mojego pokoju , zamierzam się z tym zamiarem chyba przez rok. Ale sama nie wiem.

10 już kupie prezenty bo później same kolejki, a 11 jeszcze kwiaty muszę kupić bo z Adamem na urodziny
idziemy do jego mamy kolejny wydatek , ale wiedziałam o tym już dawno temu. a jeszcze na imieniny Adama na same święta masakra. 

W pracy nawet się szykuję coś bo zrobiliśmy największy utarg i coś dostaniemy w półtora roku temu tez zrobiliśmy i dostaliśmy szampana i bombonierę. Ciekawe co w tym roku. ???????
 
Dobra dziś tak krótko , bo jest późno Pozdrawiam i dobranoc

29 lis 2010

Ach ta zima zimna jak w diabli :)

Kurcze za oknem biało jak nie wiem a nadal sypie od nocy,ja o dwóch dni chodzę zmęczona jak diabli sama nie wiem co mi jest  nogi bolą jak nie wiem i to nie od pogody bo to z powodu innych chyba czeka mnie wizyta u lekarza .  Ale to jest tak jak ma się  na nogach kg  buta a no niestety specjalne anty poślizgowe bo jak ktoś by miał zwykła to se poślizgnie i złamanie gotowe. Ale to po świętach jakoś wytrzymie ten grudzień. Jeszcze dziś i wolne to se trochę odpocznę. Prezenty są w trakcie przygotowań w każdym razie wiem co do kupie mojej mamie a Adamowi szukam stale coś do domu chce kupić zapachowego  ale nic takiego nie umie znaleźć. Pojadę 13  po testach do jednego punktu w Chorzowie może tam coś będzie a jak nie znajdę tego co szukam to zestaw dla Faceta jakiś z perfumem . Wczoraj Adam do mnie na obiad przyjechał a później jechaliśmy do Silesii  do Ery
bo coś nie tak się dzieję z nim po drodze na stacje zajechaliśmy no i  Adam złapał gumę koło poszło na szczęście
miał inne ale też cza było coś z nią porobić. Jakąś godz się z nią męczył, no ale daliśmy radę , ok 16 pojechaliśmy w końcu do Ery i na małe zakupy . Ludzi jak mrówki to u mnie trochę mniej jest. ale wiadomo jesteśmy przed świętami to normalne sama będę lada dzień kupować rzeczy później nie stać w tych najgorszych kolejkach bo teraz jakoś jeszcze pikuś godz stania to pikuś.Wczoraj przez godzinę się szukało miejsca na zaparkowanie masakra rozszerzają Silesię .Więc utrudnienia są znaleźliśmy na samym początku Tesca  wszyscy się ciśli na przód Silesii .

Adam chce od przyszłego roku na wiosnę coś kombinować z mieszkaniem mieć coś własnego jestem ciekawa jak to będzie wyglądało bo wiadomo co będzie na przyszłym roku na następny rok kombinować ja bym wolała na odwrót z mieszkanie na odwrót . No ale to jego decyzja ja nie mam zamiaru nić mu gadać na ten temat bo to od faceta powinno wyjść . Nic więcej nie powiem bo sama dużo nie wiem , ale się domyślam co będzie. Jeszcze na przyszły rok my z mama chcemy wykupić mieszkanie. W grudniu 10 idę odebrać zaświadczenie w sprawie książeczki oszczędnościowej ile tam tego jest  fajnie by było gdybym miała mało do wzięcie kredytu na to ale się okaże.  A jeszcze w przyszłym roku czeka mnie kupno węgla tylko nie wiem skąd mam go wytrzasnąć. A jeszcze chce pomalować mój pokój no i łazienkę .

Nasz sień u mnie wygląda już super, w końcu administracja wzięła się za to, bo od paru dobrych lat nie było malowane . Ciekawa jestem na jak długo będzie czysto.

 Dobra dziewczyny ja znikam szykować się do roboty a jeszcze obiad robię .

Pozdrawiam :)

20 lis 2010

Ponurawo

Ostatnia sobota i wolne  wreszcie same popołudniówki mam już zmęczona tym jestem. Ale za to jutro se odpocznę i pójdę do kina albo na 3D albo na horror.Już dostałam grafik na grudzień bardzo mi spasował, nawet zła nie jestem bo tylko jeden dzień na żądanie będę brała bo chyba się nie da mi zmienić bo mam lekarza.

Już do mojego mam prezent na mikołaja taki świecznik z zwierzątkami a w tyle można dać świeczki. W grudniu zostanie mi tylko prezenty do kupienia ale brak pomysłu, mamie chyba koszulę nocną a Adamowi jakiś zestaw kosmetyczny. Ale se damy rade do tego czasu pomyśleć.

Wczoraj zabrałam swoją mamę do Katowic aby iść do punktu PZU z moją książeczką oszczędnościową by
zobaczyć jaki procent jest na książeczce bo w przyszłym roku są wykup mieszkań na własność i się wykupi.
No i zmieniłam se konto z PKO na Alior bank i mało tego w poniedziałek muszę jechać tam powrotem bo se konto w internecie zablokowałam i nie umie wejść. Bo już miałam dość PKO ciągle coś albo system zablokowany albo bankomat zepsuty,tego już za często się działo.

A tak po za tym wszystko w porządku nic się nie dzieje, jestem też ciekawa kiedy mamy kolędę bo w tamtym roku nikt nie otworzył bo nikt nie wiedział, że jest. Ja byłam w pracy mamy nie było. A chodzili już od 14:30 więc każdy w pracy jest.

Dobra ja znikam pozdrawiam :)

14 lis 2010

14.11.2010 r. imprezka


Dziś mam swoje święto 28 lat mi stuknęło, od wczoraj świętuje. Od mojego dostałam zestaw z Garniera ; szampon balsam dezodorant i żel . A dziś Beata ze szwagrem przyjedzie . Mamuśka mi po torta poszła ja sprzątam . Adam jeszcze dziś kuknie o 10:30 więc załapie się na torta .

Jestem ciekawa co od Beaty dostanę , sama nawet nie wiem jak to dziś będzie bo pierwszy raz do mnie przyjadą.Szkoda że Adam nie może być niestety obowiązki praca. Wczoraj jeszcze było winko piwko jedno w lodówce to se dziś weźmie bo my nie napijemy się. Wczoraj rodzice przyjechali po Adama niestety nie dali się namówić na kawę.

Będzie inna okazja :)

Dobra dziewczyny ja znikam ja tu tylko na szybkiego więc cza się zabrać dalej do sprzątania.

Pozdrawiam . Za oknem tak piękna pogoda że się chce na sprzątać przynajmniej w moim przypadku.

Miłego niedzielnego dnia :)

5 lis 2010

Listopadowo

Witam

Czas płynie nie ubłagalnie a tu już listopad. Jeszcze miesiąc i choinka i nowy rok.
U mnie grypa ustępuje jeszcze gdzieś katar, ale już lepiej . Za oknem pogoda się już psuje zimno deszczowo, i
raczej się nie zapowiada na ładną pogodę.

Za 9 dni urodzinki a jakoś mi dziwnie bo tak; prawdopodobnie będzie Adam , Beata z  mężem Viola, Damian
ja osobiście pozytywnie odebrałam Beatę, no ale zdaje sobie sprawę że na pierwsze spotkanie takie wrażenie jest. Bo nie wiem czego mam oczekiwać po 23 lat nie znałam Beaty ani Beata mnie.

A z drugiej strony ciekawa jestem tej znajomości , ale i jestem przezorna więc nic sobie nie obiecuje bo porażkę znam i to nie jednokrotnie i chce ostrożnie podejść do tej sprawy. Co będzie to będzie w każdym razie bardzo mnie to cieszy że Beata była na cmentarzu taty.

A tak po za tym  jakoś leci brak pomysłu na prezenty kurcze sama nie wiem co mam kupić, a wy macie jakieś pomysły??
 
Jeszcze jedne urodziny w grudniu przypadają, od Adama mama ma urodziny, jeśli Adam będzie mieć wolne bo ja na pewno to się wybierzemy.


 Dziś tak krótko ale obiecuje dłuższe notki robić. Pozdrawiam

31 paź 2010

1 Listopad



" Oni też kiedyś przychodzili,
w zadumie,
ze wspomnieniami,
słowem modlitwy na ustach,
światełko pamięci niosąc,
w blasku którego
oblicza bliskich z zaświatów
lśniły uśmiechniętą fotografią,
ostatnią z życia doczesnego

odeszli...
zawołani donośnie
na czas odpoczynku
pod zimną płytą z kamienia,
świstem wiatru wśród nagrobków
zwiastują swoją obecność,
są teraz gdzieś wysoko,
radośni,
tam nas wyczekują.  "

******************************************************** 

Za oknem słońce ale jest chłodno jak na 1 listopad to ładna pogoda będzie, nie lubię tego dnia
bo tylko wtedy "cała" rodzina się zbiera a poza tym dniem ma się nie powiem gdzie.

Wczoraj dostałam sms od siostrzenicy z pytaniem gdzie leży mój tata i to mnie szokło bo Beata przez 23 
nie interesowała się gdzie leży nasz Tata.Z jednej strony domyślam się że wina Jej mamy bo mogła zabronić sama nie wiem . Ale lepiej późno niż w cale tylko od trzech lat nie opłacamy tego pomnika a jeszcze trzy lata temu skradziono nam krzyż więc trochę ten pomnik nie fajnie wygląda. 

Zrobienie tego pomnika na nowo to suma nie dla nas.

A w środę dopiero się spotkam z Beatą  to pojadę na kawę do nich, mam nadzieje że pewnych spraw nie ruszą bo na pewne sprawy mam zdanie i winie pewną osobę i znam prawdę co jest związane z pewnymi sprawami.

A tak poza tym nie idę na rybki no bo menadżer się nie zgodził w takim razie zastanawiam się 
 jaki będę mieć grafik na grudzień. Szlak mnie trafi jak zobaczę popołudniówki jeszcze mam dwa dni na żądanie więc się odwdzięczę na sam koniec. 

Dobra ja znikam miłego dnia:)

 


 

27 paź 2010

Pech to pech

Witam :)


Nic nie pisałam wcześniej bo sama przed wczoraj się dowiedziałam że na dziale kosmetyki jest pełne miejsce na pełny etat. Wczoraj poszłam choć miałam zadzwonić ale usłyszałam że te miejsce jest zablokowane tzn że babka nie może nikogo zatrudnić ani przenieść. A już się cieszyłam że finansowo sobie po lepsze, choć wiedziałam że mogę nie dostać. Ale cóż popytam się w styczniu lub w marcu może się jeszcze miejsce znajdzie. Ja mam chyba jakiegoś pecha.


Wczoraj Mój do mnie zadzwonił że już ma nowe autko w poniedziałek wziął pożyczkę a we wtorek z kolegą poszedł jeszcze raz kuknąć co i jak z autem . No i od wczoraj ma dwa auta heheh ten czerwony fort (wcześniejszych notkach dałam fotkę gdzie siedzę w aucie) no i teraz czarny chyba citroen. Okazja się mu trafiła to czemu by nie za małe pieniądze.Przynajmniej nie będę mieć żadnych niespodzianek po drodze.


Dziś wolny drugi dzień wiec leniuchuje, ale od rana pęka głowa masakra ta pogoda robi swoje. Zimno nie którzy już palą w piecu ja jeszcze nie chyba powoli zacznę palić .Kurcze jak se pomyślę że znowu 4 wiadra węgla cza przynosić na pierwsze piętro to mnie przeraża. Na przyszły rok muszę se węgiel kupić albo odkupić.

Ja już bym chciała wiosnę człowiek jest weselszy wszystko się chce a tak to nie ma co siedzi w domu bo zimno. Zima też ma swój urok ale na same święta później to śniegu może nie być.  Na święta chyba jakiś zestaw kupie pod choinkę bo nie mam pomysłu. Jeszcze impreza w grudniu jak dadzą mi 12 popołudniu wolne. A jak nie to trudno.

Dobra dziewczyny ja znikam pod kołdrę jeszcze se poleniuchuje. Pozdrawiam :)
 

25 paź 2010

Krótko i na temat

Hej:)

Wczoraj  spędziłam u rodziców Adama bo mieli swe święto 30- lecie małżeństwa oczywiście ja miałam kwiaty
Adam złożył się ze siostrą na prezent.Byliśmy jako pierwsi goście, najpierw było obiad  a na końcu wielki tort.
Mama od Adama zrobiła i był smaczny. Na sam koniec kawałek torta dostałam do swej mamy też smakował.

Iwona z Marcinem urwali się po 17 my ok 18 i pojechaliśmy do Adama domu pogadaliśmy i Adam mnie odwiózł do domu po drodze wstąpił jeszcze do Marcina po coś i pojechaliśmy do mnie ja od razu poszłam spać do 9:30 jakoś spałam.

Zjadłam śniadanie i na zakupy gdyby nie to, że  dziś do pracy na 16 to bym się nie goniła z zakupami rano, a tak za 30 min muszę wyjść do roboty . Z jednej strony wole mieć w poniedziałki  na popołudnie bo nie ma takiego nawału roboty.

Jeszcze za parę dni moje święto 14 listopada mam urodzinki na pewno torcik będzie ale nie wiem jeszcze jaki.
Pogoda za oknem do bani zimno deszczowo już tak wesoło nie będzie za parę dni ma spaść śnieg ale co będzie to będzie.

W grudniu mam termin testów trochę obawiam się czy dostanę wolne a 12 grudnia muszę mieć na rano niestety. Bo tak 9 muszę mieć wolne 11 i 13 wolne A to dni już powoli ludzie się będą rzucać do zakupów.

A jeszcze na rybki się zapisałam więc do babki z rybek też muszę iść i powiedzieć żeby mnie nie wpisywała na rybki. Niech ta zima szybko idzie bo już mam dość nie lubię zimna a ja już bym chciała czerwiec maj .

Dobra ja znikam Pozdrawiam  :)

22 paź 2010

Jesiennie- Imprezowo

Witam:)
Za oknem zimno a ja będę musiała się zbierać pomniki umyć a na 16 do pracy grrr.Później nie ma kiedy bo nie wiadomo jaka pogoda będzie. W niedziele jedziemy z Adamem do rodziców bo mają 30- lecie swego małżeństwa, w sobotę kupię kwiaty jakieś bo nie wiem czy niedziele kwiaciarnia otwarta.
Musze dziś dopytać, jeszcze Adam zastanawia się o zmianę samochodu a dokładnie kupno może w niedzielę będę jechała w nowym aucie.

Przed wczoraj byłam u alergologa najpierw był wywiad; czy mam duszności od kiedy mnie chwyta katar itp Później dała mi skierowanie na testy i terminy w grudniu 9-11-13 jestem ciekawa czy mi dadzą wolne , jeszcze potrzebowałabym 12 mieć na rano no bo 12 są urodziny Mamy od Adama i jak Adam będzie mieć wolne to nie wypadało by nie iść. No jeszcze w grudniu zapisałam się na rybki więc dodatkowe pieniądze będą i grafik cza też dopasować do mnie w jakoś normalnym sposobem.

A za 23 dni są moje urodzinki to impreza u mnie torcik na pewno u siebie w pracy zamówię będę mieć nówka świeży torcik sama nie wiem jaki jeszcze , ale na pewno smaczny. Jak te 28 lat minęło w sumie jeszcze mam 27 ale czas szybko mija jak nie wiem.

Jeszcze w styczniu małe "święto " się szykuje bo 28.01.2010 r; zaczęłam z Adamem pisać a w 6 lutego zostajemy parą (jakoś tak wyszło - zostało,bardzo się z tego ciesze ).

Zastanawiam się powoli nad prezentami pod choinkę , wiem jeszcze jest czas ale w moim przypadku w grudniu nie będę mieć dużo czasu na szukaniu prezentu dla Adama.
Zastanawiam się czy wypada mi prezent rodzicom od Adama zrobić ?? Nie jestem jak na razie żadną narzeczona tylko dziewczyną. Więc sama nie wiem.

A jak wy sądzicie??

Dobra ja znikam zjem śniadanie i się zbieram na cmentarz pomniki zrobić. Pozdrawiam :)

12 paź 2010

Jesień

Rany dziś jak oczy otwarłam to za oknem mgła a zimno jak nie wiem, wstałam zrobiłam śniadanie zaczęłam sprzątać.Powycierałam mieszkanie , obok mego mieszkania remontują i wszystko się nosi do mieszkań bym musiała dwa razy na dzień myć podłogę.No ale cóż zrobić ja za rok chce swój pokój trochę od świeżyć  i łazienkę to już na pierwszym miejscu bo od trzech lat nie malowane a było że coś administracja u nas robiła jak nie kominy to chcieli rury przemieniać i do dnia dzisiejszego nic nie słychać. Więc na przyszły rok może łazienka a później mój pokój myślę nad kolorem bardzo jasna śliwka  bo za ciemnym kolorem nie da się bo bym musiała lampę zmienić . A jak na razie to tylko plany zobaczy się jak to będzie .Ale na taką jesień to ładna pogoda tylko zimno jak nie wiem. A od 15 ma spaść śnieg :)  Za miesiąc i dwa dni moje urodzinki torcik na pewno będzie pójdę do dziewczyn z cukierni to mi zrobią fajny torcik.

Jak ten czas leci, dopiero co był styczeń a już prawie grudzień. Mam nadzieję, że w tym roku spadnie śnieg na same święta bo od dwóch lat zero śniegu. 

W tym roku zima ma być do - 36 * choć lepiej niech nie będzie bonie jesteśmy na taką zimę przyzwyczajeni,ale zobaczymy jaka zima w tym roku będzie.

Jeszcze w tym tygodniu skusiłam Adama na spacer.Najpierw na spacer poszliśmy do Sosnowca taki se park , dwa dni później na Muchowiec.
Adam 
To ja przy wieżyczce        
Więc wycieczka się udała w Sosnowcu.


*****************************



 Adam w Muchowcu.







 




Te dwa zdjęcia to tylko przymiarka heheh

Dobra znikam na obiad. 

Pozdrawiam :)

4 paź 2010

To co uwielbiam i lubie

Witam !!!!!!


1) Lubię oglądać detektywów i W 11
2) Lubię mus truskawkowy z bita śmietaną oraz gorącą czekoladę
3) Uwielbiam spacery jesienią
4) Lubie kolekcjonować filmy (mam sporą kolekcję)
5) Lubie spotykać się z moim Adamem
6) Lubie jeść
7) Uwielbiam wycieczki z moim 
8) Uwielbiam jak jest ciepło w domu
9) Uwielbiam karpia w święta i atmosferę świąteczną
10) Oraz lubię swój blog bo to jedyne miejsce gdzie mogę uciec od codzienności.



Za oknem jeszcze cieplutko choć wieczorem masakra zimno a to tylko parę dni od tego co ma przyjść zima  -36* a nie mieliśmy jeszcze takiej. Dwa lata temu czy trzy -25* jeszcze się dało wytrzymać, ale teraz nie wyobrażam se takich temperatur.Mam nadzieje że na weekend jeszcze słonko będzie.Bo se niestety muszę kupić ciepłe buty (jeśli śnieg spadnie) to jesienne mi i se nie przydadzą. Kurtkę dać do krawcowej by zmienić zamek na nowy. Kupić jakiś sweter ciepły nawet dwa. No ale skąd se kasę brać.

W końcu zapisałam się na rybki dodatkowa praca zawsze 6 stów wpadnie mi do ręki jestem ciekawa jak to będzie bo grafik będzie ustawiany według grafiku rybek☻.


Za miesiąc (14.11.) są moje urodzinki mam nadzieję,że dadzą mi wolne a przynajmniej popołudnie wolne. 
Jeszcze przed świętami se zrobię na żądanie to będę mięć wolne dwa dni to wykorzystam na zakupy jak nie będę mieć możliwości  mieć wolnego dnia.

A co u Was?? 

Lubicie zimę?? 

Dobra ja znikam  pozdrawiam :) 


 

30 wrz 2010

Jesienie

Witam!!

Dawno mnie tu nie było brak czasu dosłownie praca dom a raczej zaraz po robocie uciekałam do spania przespałam dwa dni temu cały dzień i całą noc. Teraz jak mam popołudniówki to już normalnie funkcjonuje nie wiem czemu tak.

Za oknem już zimno deszczowo i nie zapowiada się za bardzo że się zmieni, mimo że mówią że ma być ładna jesień i to paro dniowa min dwa tyg. Ale uważam że szybko do nas przyjdzie zima i to już w drugiej połowie  października a zima ma być stulecia strasznie zimno.

Ja już o tym pomyśle to mam już dość tej przyszłej zimy. Mnie już nic nie zdziwi szczerze, co będzie to  będzie.
A co u Was??

Zdrówko dopisuję już katar zniknął .
0 mnie czeka  badania u alergologa wczas rano bo o 8:00 więc nie da się wyspać . Z moim się mijam  ja jak mam na rano to Adam ma na popołudniu a zdarza się że razem mamy popołudniu. Teraz w piątek ma przyjść przed moja pracą, jeszcze przed robota do znajomej włosy jej zrobić bo w sobotę jest pogrzeb jej męża.

Coś tak czułam że w tym roku będzie pogrzeb bo widać było że źle wygląda, no ale choroba nie wybiera.
Od tamtego roku już schudł twarz blada wyszczuplona , no ale stało sie jak się stało.

Jeszcze dziś dzień chłopaka obchodzicie taki dzień bo ja jakoś tylko życzenia daje mojemu na takie dni. ??

Dobra ja tak dziś krótko kukam tu byście wiedzieli że żyje jestem czytam was sumiennie , poprawie się w komentarzach u was.

Całuski i trzymcie się ciepło .

24 wrz 2010

Jesiennie

Witam!!!!!!!!!
Już prawie koniec września i już trzy dniowa jesień jak na razie jest ciepło choć wieczorem jest chłodno z rana to zimno.Na przyszły miesiąc zabieram się za zakupy jesienne buty swetry  bo październik ma być paskudny druga połowa już przy mrozy masakra .

Jeszcze na odczulanie idę , ale dopiero 20 na 8 rano  na szczęście mam wolne aż dwa dni.Grafik na październik mam taki se choć mógł być lepszy ,ale mam nadzieje że nie zepsują mi listopada a ni grudnia bo i tak chce iść na rybki przyrobić się . Chyba że nowa robota wypali to nie będę musiała.
Mam dość swej rooty wyzyska przez człowieka jest , a płaca beznadziejna.Ale cóż zrobić tak to jest w Polsce, Ze kasa jest tylko dla tych co się w czepku urodzili a ci co nie to marne grosze mają. To już nie chodzi o mnie bo ja se daje rady, ale myślę, że każdy powinien mieć te dwa tys na rękę by godnie żyć , a nie myślał jak żyć z 5 do 5 .

Dziś mi w pracy szybko poszło, ale jak przyszłam to się położyłam i nie wiem kiedy zasnęłam  dopiero co się obudziłam i wstałam bo znając mnie w nocy będę markiem nocnym i nie zasnę a o 4:15 wstaje do pracy.

Ja już chce święta , wiem że dużo jeszcze czasu do świąt no ale cóż zrobić.

Na urlopie mnie grypa chwyciła , ale już mi dała spokój ,  bo już myślałam że na L-4 wyląduję, teraz jakiś wirus panuje i dużo ludzi choruje.

Dziś jakoś krótko jestem tu , przyszłam się pokazać że żyje jestem.

Pozdrawiam i trzymcie się cieplutko bo wiadomo pogoda zdradliwa.

18 wrz 2010

Spotkanie z siostrzenicą

Wczoraj spotkałam się po raz pierwszy z siostrzenicą przegadaliśmy dwie godziny.Między czasie zamówiliśmy  gorącą czekoladę. Miejsce się spodobało.Teraz trudno mi o tym pisać mam mnóstwo myśli na sekundę , ale nie umie to słowami obrać. Ale powiem że gdyby nie pewna osoba bo miałabym kontakt z Siostrą a tak nie dość,że ta osoba spowodowała to jeszcze potwierdziło to moją tezę. Ale się ta osoba wybieliła , przed pewnymi osobami. Ale powiem tak moim zdaniem ta osoba zmieniła się jeśli można tak nazwać to ze względu na stare lata i na wnuki.

Następne spotkanie z Siostrą u niej, rany sama nie wiem chyba emocje pójdą górę.Jedynie mam nadzieję że stare sprawy nie będą ruszane, bo zdanie swe wyrobiłam i nie chce się skłócić, choć wiem że B.... nie było łatwo bo nie miała szczęśliwego dzieciństwa przez mamę swoją.

A co u mnie wszystko w porządku katar mnie chwyta moją mamę też.Za oknem ładna pogoda mam nadzieje że prognozy pogody się mylą że w drugiej połowie października czy jakoś tak mają być przymrozki już.Rany już prawie jesień cza się powoli przyzwyczaić do tej myśli że ciepło nie będzie.Bo ja straszny zmarzluch i choćby się nie wiem jak ciepło ubrała to zimno. Przede wszystkim czekają mnie zakupy od przyszłego miesiąca już na jesień w listopadzie na zimę .

Dziś się w końcu widzę z moim , cały tydzień się nie widzieliśmy jedynie w środę, ale się to nie liczy.Teraz  poniedziałek wracam i chyba się rozzłoszczę bo zbliża się powoli małymi kroczkami  grudzień a się mogą pojawić popołudniówki, a tym razem się odezwę. Zobaczymy zresztą. Mam nadzieje że nowa robota wypali bo ma dość swej daremnej roboty.

A co u Was???

Życzę miłego dnia i pozdrawiam czym cię  się  cieplutko.

15 wrz 2010

Nudy

Witam!!
U mnie same nudy, dziś mój przed pracą kuknął na kawę.A przed 14 musiał już być w pracy. Więc w sobotę się zobaczymy, w poniedziałek ja zaczynam trzy dni popołudniówki a Adam ranki więc i tu się miniemy.
Jutro lub w piątek w końcu poznam siostrzenice bo niestety nie znam , a to bliska rodzinka w końcu  bo to córka mojej przyrodniej siostry ,której też nie znam .

Takie życie trudno mi pisać o tym bo sprawa dziwna szczerze to nawet sama nie wiem co mam o tym myśleć gdzie tu jest prawda co tak naprawdę spowodowało że ja nie znam swojej przyrodniej siostry tylko ze zdjęcia
i stwierdzam że strasznie podobna do mnie takie same oczy tyle że rozjaśnia na blond włosy wiec i tak jak ją zobaczyłam na fotce to szok. Beata ma córkę wiole i syna Damiana a Damian strasznie to mego ojca podobny
i jak tu nie wierzyć genom .

W każdym razem czwartek lub w piątek się spotykamy więc zobaczymy jak to będzie . Telefony mamy do siebie.

A tak z innej beczki co  u Was??


Mnie od paru dni dostaje ataku kichania nie żebym była chora ale te kichanie to końcówka mojej alergii
 non stop  moja mam się nabija żebym przez przypadek jak kiedyś będę wychodziła za mąż i przy wypowiadaniu przysięgi nie zaczęła kichać hehehe .

Teraz to mam urlop do niedzieli . Trochę sobie odpoczęłam,  Ale ja tak myślę  bo ostatnio już ciśnienie mi dają banki PKO , więc od grudnia zmienię  bo nie dość że są często nie czynne to traci się kasę nie potrzebnie .Mogłabym teraz lub w październiku , ale musiałabym zostawić kasę na spłatę kredytu na szczęście tylko dwa miechy i spokój.
Więc jak spłacę to nie chce słyszeć słowa kredyt chce odetchnąć od tego.
Jeszcze czekam na odzew w sprawie nowej pracy , chce zaryzykować , bo co miesiąc to odechciewa mi się pracować.
Jeśli ktoś mi powie że w takich hipermarketach się można dorobić to się uśmieje .Mam dość wyzysku.

Dobra dziewczyny ja znikam pozdrawiam :)

13 wrz 2010

***********(*;*)**********Urlop

Witam!
Dziś pierwszy dzień urlopu i od rana na nogach. Wybrałam się z mamą do biedronki na zakupy no ale bankomaty nie czynne od soboty więc chciałam kartą zapłacić a tu się okazuje że nie ma takiej opcji że tylko gotówka :(  
A więc do Tesco  a tam ceny za duże więc do mnie do Auchana tam końcu  zakupy zrobiłam, dla mnie to nie normalne żeby nie móc kartą zapłacić. Ja rozumie bonami żeby nie szło ale kartą??
Ale nic teraz będę wiedzieć że jak będę szła do biedronki to tylko gotówką płacić będę. 
Z moim się do 17 nie widzę bo pracuje jedynie jutro przed jego robotą to przyjedzie na kawę.

A co u mnie ??  Nic tym że teraz se poleniuchuje przez cały tydzień później tylko zostaje mi dwa dni na żądanie wykorzystam w grudniu jak coś mi nie zgra. 

Jestem ciekawa jak to będzie od stycznia  bo się wszystko zmieni czas pracy od 6 godz do 12 godz
a to już nie normalne . Dlatego ja już złożyłam papiery gdzieś indziej, za lepsze pieniądze . 

Może w końcu się wyprostują pewne sprawy.  Fajnie by było gdyby od stycznia już w innej pracy być , ale się okaże Bo teraz na nic nie liczę teraz tylko czekam .

Ale ten czas leci dopiero co był styczeń a już jest wrzesień  7 miesięcy bycia ze sobą :) W listopadzie 
moje urodzinki 28 - me. Lata też lecą jak nie wiem , do 18 lat się czekało długo a później zleciało jak nigdy. 

Dobra ja znikam bo obiad cza zrobić placki ziemniaczane pychotka.

Pozdrawiam :) 
 

7 wrz 2010

Lada dzień urlop

Witam !!!!
Dziś od rana na nogach, Najpierw do biblioteki po książki dodatkowo podanie i CV napisałam w końcu na kompie. Później na małe zakupy z mamą no i Adam na 13 na kawę przyjechał i posiedzieliśmy dwie godzinki jeszcze. Później na zakupy z Adamem bo codziennie se robi. No i ok 17 u niego byłam. Zrobiliśmy obiad i pogadaliśmy jak zawsze no ale temat wszedł wesele za rok nasze no ale to w przyszłym roku zaręczyny i dopiero coś cza będzie ustalić. To mnie szokło. Choć temat jak dla mnie drażliwy bo już tą tematykę kiedyś tam ruszyłam ale się posypało no i dobrze. Bo teraz jestem szczęśliwa. No ale jeszcze nic nie ustalamy bo i po co czasu jest jak nie wiem.
Ja tak myślę,że jeśli coś to na sierpień naj później a wcześnie  czerwiec lub ewentualnie maj , ale za majem nie przepadam bo różnie to bywa z pogodą.No ale jak co to poinformuje co i jak .
Od poniedziałku zaczynam urlop cały tydzień leniuchowania. Przyda się bo za nie długo czas świąt prawie a będzie cza się  zacząć psychicznie nastawić.
Dobra ja  

6 wrz 2010

Wrzesień

Witam !

Już prawie się zaczął wrzesień i pogoda się zrobiła jesienna, kojarzy mi się że za niedługo będą święta bo szybko u mnie mijają miesiące.
Jeszcze 7 miesięcy temu poznałam Adama a już tyle czasu minęło jak jeden dzień.Z jednej strony  to dobrze bo powoli alergia mi przejdzie i mam spokój do maja.Nie wiem czemu ale lubię jak zaczyna się samą jesień, gdzie lecą z drzewa liście złote i ta aura tego . Ale zaś zimy nie znoszę bo zimno a ja zmarzluch jestem. I choćby było - 25* czapki nie ubiorę.Tylko czekam na grudzień na święta na moja rybkę. A później niech szybko wraca lato i upały.Parę dni temu zadzwoniłam do przychodni alergologicznej i mam wizytę 20 października na godzinę 8 rano.
Koszmar taka wczas godzina, no ale trudno mam nadzieje że dadzą mi wolne bo sama nie wiem jak zareaguje na odczulanie, a przynajmniej podejrzewam że będzie mnie kuć jakimś igłami by sprawdzić co się zmieniło do tego czasu. Kiedyś jak tam byłam wykazało że na psa i kota mam uczulenie między innymi kurz kwiatki wszystko co pyli,ale nie powiedziałam że miałam papugi i nadal mam takie zwierzęta . Dziś przyszłam padnięta ludzie kupują jakby byłą jakaś "wojna" i robią zapasy. No ja rozumie mała cena ale ile można kurczaki jeść, filety z kurczaka przecież to suche mięso , ćwiartki z kurczaka(nogi lub udo bo różnie nazywają). Ja już na to nie umie patrzeć. Dobra ja nie kiedy zjem ale taka ilość to już przesada 20 kg minimum nie raz biorą. 
A przezywają, że kasy nie ma kryzys jest. Ja tego nie widzę a kultura to już nie pisze bo bydło z ludzi jest żadnego wychowania. A twierdzą że młodzi nie kulturalni  chamscy źle wychowani. A oni to żadnej kultury nie mają. Ale tyle roboty było że mam dość. Jeszcze kupela dziś na kawę kuknie, ale i dobrze bo przynajmniej ze zmęczenia usnę bo wczoraj miałam z tym trudności.

Dobra ja znikam życzę miłego dnia i czytania. Pozdrawiam :) 
 

1 wrz 2010

Deszczowo - narodzinowo

Witam!!!

Ja dziś na krótko tu weszłam za godzinkę do pracy ostatni dzień i wolne.Jak na 1 września to paskudnie jest,ale przynajmniej już nie leje. Nie lubię takiej pogody choć są takie osoby co uwielbiają deszcz. Przed wczoraj poszłam odwiedzić koleżankę w szpitalu bo jest w ciąży a raczej już była bo 31 o godz 2 w nocy urodziła córkę Milenę. Mała jest super. 

Z tej okazji  chce złożyć życzenia ;
  
Gdy powiększyła Wam się rodzinka,
Cóż Wam przyniesie Wasza dziewczynka?
Da Wam radości uśmiech beztroski,
W dwa warkoczyki splecione włoski,
Dwie ciepłe rączki, lalki, koronki,
Buzie rumianą, misie, pierścionki,
Da pierwsze piątki, da miłość swą,
Co będzie rosnąć co rok wraz z nią...
 

**********************************************

Największe szczęście dla ojca i matki,
Nad dobra ziemskie,rozkosze,dostatki.
To ich krew-życie,to ich własne dziecię,
Co im nad wszystko droższe jest na świecie.

Z tej to okazji ślemy szczerych życzeń słowa;
Niechaj ta Wasza pociecha dziś nowa
Radośnie jak kwiatek w pogodny dzień lata,
Niechaj się chowa w zdrowiu,długie,długie,lata.

I sercom Waszym da widok radosny!
Jak mała jaskółka na początek wiosny.
Serdeczną miłością,z prawdziwą szczerością
Niech kocha świat!
I w owej miłości,dla całej ludzkości
Niech żyje Sto Lat!


****************************************** 

A tak po za tym Wszystko w porządku 
jutro wybieram się by zapisać się w końcu do alergologa żeby się odczulać jestem 
ciekawa co będą mi robić. 
Ale jutro się dowiem.


Dobra uciekam na obiad, obiecuje że kolejne notki będą dłuższe. 

Pozdrawiam  
 
 

27 sie 2010

Kraków 25.08.2010 r

Hej wam !

Wczoraj  z moim Pojechałam do Krakowa wyjechaliśmy  po 8 rano na miejscu po 9 :30 pod wawelem byliśmy
więc nad wodą zjedliśmy coś bo zgłodnieliśmy. Później skierowaliśmy się na wawel i tam w drodze każda ulotkowniczek zapraszała na statki . Usłyszeliśmy różne ceny; 1) 30 min - 10 zł a godzina 20 zł

2)  godzina 15 zł  2 godz 20 zł.Najpierw poszliśmy pozwiedzać ; pierwsze miejsce to gdzie pochowani są para prezydencka.Pomnik wyglądał jak z bursztynu a nad nim kwiaty no i róża złota.Obok nich był Piłsudski nie ciekawa trumna .Później poszliśmy na wieżę Zygmunta gdzie jest dzwon , Strasznie ciężkie nie dało się samemu poruszyć hehe . Następnie poszliśmy się jeszcze porozglądać, i natrafiliśmy na smoczą jamę, kupiliśmy bilet 3 zł za os schody kręte można się zakręcić .


Jak się zeszło nie było mokro choć skały były mokre. Wnęki oświetlone więc widok  rewelacja. 

Wyszliśmy na rzekę no i tam był smok,który co jakiś czas ogniem dmuchał.
 
 Tam poszliśmy na targ jakieś pamiątki ja załapałam się na skarbonkę smoka, przyda się na moje miedziaki hehe.

Później poszliśmy kupić bilety na statek godzina była ok 13:30 więc poszliśmy na piwko. Statek zawitał o 14 a wypłynął o 14:30. Godzinka zleciała szybko, byliśmy na samej górze trochę wiało ale dało się wytrzymać, miałam sweter było mi ciepło.

Adam też się ubrał bo też chłodno mu się zrobiło.
 Następnie poszliśmy na rynek w Krakowie, tam od razu poszliśmy pozwiedzać kościoły, niestety wejście dla zwiedzających było płatne więc poszłam na łatwiznę i weszłam bocznym wyjściem do kościoła z Adamem, na szybko fotki i wyszliśmy żeby nie było że my beż biletu. A co każdy sposób jest dobry :).


  Na rynku był festyn regionalny więc było czego posłuchać. Ale myśmy na babskie piosenki nie szły jakieś nie nasze było.Więc poszliśmy na stargany poszukać pawiego ogona no i kupiliśmy dwa jeden dla Adama drugi dla mnie.
Teraz tylko muszę ramkę średnią kupić przyciąć i wstawić. Bo tak mi się zniszczy.
 
Następnie poszliśmy na ratusz na samą górę żeby widzieć Kraków z lotu ptaka , jak szliśmy na górę było pomieszczenie gdzie były pokazane ubiór w jakim się chodziło kiedyś.

  Na samej górze prawie było pomieszczenie z fotkami jakim był kiedyś Kraków. Nie niesamowite zdjęcia. No i na samej górze było co oglądać
tylko za oknem bo nie szło na taras wejść . Szkoda lepszy widok i zdjęcia by były.
Jeszcze tam był urządzenie zegara
ale za szkłem więc fotka taka se wyszła mi.

Później wyszliśmy i poszliśmy sobie posłuchać muzyki grał fajny zespól chyba Gang Olsena czy jakoś tak się nazywał. 

Po 20:20 już byliśmy w drodze do auta, ale stanęliśmy gdyż byli żywi ludzie którzy siedzieli nie ruchomo a jak się wrzuciło kasiorę to się ruszyli
szkoda że w Katowicach tego nie ma było by  rewelacja  w tym.
 Następnie  na trawiliśmy na pisarza , ale to ja wrzuciłam a ten od razu
chciał bym mu się do nie go księgi wpisała później wziął moją rękę i cmoknął  ale myśmy się uśmiali z tego.

Później do samochodu i do domu jechaliśmy ale nie obeszło się z tym że pobłądziliśmy , więc skierowaliśmy się na Mysłowice ale i tamtejszą drogę zgubiliśmy to na Oświęcim pojechaliśmy. No i tam Odbiliśmy na Tychy i Do Katowic. W domu byłam po 22, jeszcze w domu przerzuciłam fotki na kompa i poszłam spać.

 Teraz chcemy na Oświęcim jechać , ale się okaże bo teraz nie da się ustalić.

Następnego dnia szłam do pracy na 14 więc się wyspałam, ogólnie podobała mi się wycieczka. Dobra ja znikam liczę na odzew od was.



Pozdrawiam :) 

23 sie 2010

Sierpniowo

Hej wam dziewczyny:) 

Za oknem już chłodno wracając z pracy zaczął 
padać mały deszczyk.
Trochę chłodu się wieczorem przyda, ale mam nadzieję
że w środę będzie odlotowa pogoda ,gdyż chcemy z Adamem
 w końcu pojechać do Krakowa.
Chyba że się zmieni zdanie to gdzieś indziej  , ale się chyba nie zmieni
 może jeszcze gdzieś, bo w samym Krakowie to za bardzo nic nie ma.
 Na pewno zaglądniemy w miejsce gdzie są pochowani prezydent i prezydentowa
jak co to wstawię fotki jak się da tu, bo jeszcze nie próbowałam wklejać.
Urodziny Adama były spokojne, 4 dni później były jego taty ,
więc pojechaliśmy na parę minut do nich .
 Mieliśmy dwie godz być a zostaliśmy chyba do godz 20:00 
była jeszcze siostra a jej mąż pracy.
Ale też spokojnie.
Teraz tylko listopad moje urodziny 4 grudnia imieniny moje,
a 12 urodziny mamy Adama. Co jakiś miesiąc to urodziny.
A co u Was??
Wiem że zmiana bloga trochę irytowała was, no ale to już ostania zmiana
bloga . Mam nadzieję że tu mnie nie znajdzie. 

Dobra ja znikam już spać bo jest późno. 

Pozdrawiam 

17 sie 2010

Dwa dni wolnego

Witam :)

W końcu dwa dni wolnego, ale teraz zacznie się popołudniówki do końca miesiąca.
Ale tylko od 14 do 20 będę więc ok 21 w domciu taką godz  to ja rozumie,
teraz się wyspie przynajmniej się wyśpię bo wstawałam o 4 rano.

Miałam jechać w czwartek do Krakowa na cały dzień,ale
Adam z wolnego idzie do pracy więc i może i dobrze bo i pogoda
do bani.

Raz słońce raz w momencie ulewa taka że ubranie można w rękach wykręcić  
 nawet teraz leje jak nie wiem.
Co za pogoda grrrrrr!!!!!!!!!!!

Jakąś godzinkę temu wyciągnęłam mamę na małe zakupy do Lidla
i załapałam się na pączki z stamtąd  mi smakują aż se kupiłam 6 szt.

A jutro chyba z Adamem się wybiorę do siostry jego
od tak pogadać mieszkają nie daleko mnie więc czemu by nie zresztą
cza im oddać aparat cyfrowy bo Adam pożyczył.

Dziś mam śpiący dzień tyle co z pracy wróciłam to się położyłam,
trochę mi się udało usnąć dostałam telefon czy ja chcę zwiększyć kredyt do 1300
już nie mają jak ludzi złapać. 

Ja podziękuje mi zostało trzy miechy by spłacić swój kredyt co rok temu wzięłam
i jak na razie  mam dość i chciałabym od kredytu odpocząć.

A co u was??? sorki za zamieszanie z blogiem , ale nie które osoby są natrętne i wchodzą 
przez wasze blogi by mnie znalazła. 

Dlatego takie małe zamieszanie. 

Dobra dziewczyny pozdrawiam :) 

 

15 sie 2010

14.08.2010 urodzinki

Witam, wczoraj urodzinki Adama
ode mnie dostał bombonierę i koszulkę.
Od rodziców kawę z kubkiem i kasiorę oraz szampana,
było spokojnie.
W tym tygodniu jedziemy do Krakowa na cały dzień, mam nadzieje że
pogoda dopisze bo dziś miało być 29* a deszcz jest chłodno na dworze.
Dziś wolne bo święto, wszystkie sklepy większe są pozamykane
można wypocząć od pracy . Uważam że niedziele powinny być takie sklepy zamknięte
a w soboty krócej po otwierane .
 Większość tygodniu pracują i nie dadzą rade na zakupy inne osoby, ale żeby do 20 :00
to już przesada. W takich sklepach są ludzie - pracownicy którzy skuli jakiś tam od górnych muszą
siedzieć czy im się podoba czy nie. A mogli by krócej być na swoim dziale  i pójść do domu.
Współczuje kasjerkom bo czy nogą to nie mogą zejść do ostatniego klienta.

A tak po za tym co u was. Mam nadziej że małe utrudnienie z blogiem nie są, nie raz myślałam,
by usunąć bloga ale szkoda było by zniknęło się cały rok się przelewa swoje myśli poglądy by później
udawać że nic nie ma .


Już sierpień połowa już za nami z moim już ponad 6 miesięcy jestem
znamy się od stycznia bodajże 28 zaczęliśmy pisać, a od 6 lutego
znamy się osobiście i jakoś zostaliśmy parą mimo że nie brałam pod uwagę związku,
normalne koleżeńskie spotkanie.
Następnego dnia poznałam rodziców, trochę się obawiałam wiadomo synka nie znam
nie wiem gdzie mieszka tyle że z Wojkowic jest. No ale gdy przyjechał
przyszedł do mojego domu poznał moją mamę a mama Adama więc wiedziała z kim jadę
i gdzie jadę.

Poznałam siostrę i szwagra Adama przy okazji. i co się okazało mieszkają obom mnie
jaki ten świat mały. Teraz sporadycznie widzę ich na zakupach u mnie gdzie pracuje.
Dobra znikam mam nadzieje że się odezwiecie na tym blogu Pozdrawiam :) 

13 sie 2010

Cd wczorajszej notki

Hej wam u mnie wszystko w porządku, za oknem ładna pogoda , dziś wróciłam  trochę
zmęczona, śpiąca ale jakoś spać nie potrafiłam. Zresztą co ja bym w nocy robiła chyba buszowała
heehe.Wczoraj jak byłam z mamą w Giszowcu to mnie z murowało a bo już po zakupach aż tu nagle płacz
małej dziewczynki. Myśmy zareagowały mała się zgubiła a raczej była z babcia na  zakupach ta zamiast patrzeć gdzie mała chodzi robiła na spokojnie zakupy. Nie dość, że dziewczyna znalazła się obok sklepu stała akurat przy drugim .Więc się spytaliśmy gdzie babcia szła jak z nią była? mała  pokazała paluszkiem że obok tego właściwego sklepu , więc wzięłam małą za rękę i poszłam z nią i z mama w kierunku tego sklepu.
Po 15 może 20 min  wyszła  babcia  ze sklepu i do wnuczki " Tyle razy mam do ciebie gadać byś daleko się nie
oddalała" i to formie że to mała jest winna nie babcia.
Szok w życiu nie zostawiłabym dziecka taka osobą, wiadomo przy dziecku cza mieć  oczy  na około.
A ni dziękuje ani nic od tej osoby nic . Na szczęście babcia wyszła ale gdyby długo nie dawała znaku wezwalibyśmy policję.
Może to innym osobom otworzą oczy że zamiast patrzenia zakupów patrzy się na dziecko, zakupy są mało ważne.
Szczerze u mnie w pracy słyszy się że mały Kubuś lat 5 czeka na swa mamę w obsłudze klienta i to bardzo często się słyszy.Jak można być roz rozczepanym człowiekiem człowiek dorosły a taki głupi.
A jak się z wróci uwagę to pretensje.

Zauważyłam też po za tym że jest godz 21 krótko po, a dorosły zamiast kłaść swe dziecko małe które powinno spać chodzi po supermarketach  i męczy dziecko. Może w końcu ktoś zareaguje weźmie policje i poda za naruszanie praw dziecka lub męczenie bo sama nawet nie wiem jak to nazwać.
Ja rozumie każdy pracuje , ale nie trza targać dziecka które widać jest padnięte ze zmęczenia  na zakupy.

Może mnie skrytykujecie ale takie jest moje zdanie . Może będę kiedyś patrzała innym okiem jak sama będę mamą kiedyś, ale wiem że pewne pory dnia nie ma co ciągnąć dziecka małego.

Jutro są urodziny mojego Adama chce napisać ;
 
Moc czegoś i jeszcze coś W dniu Urodzin posyła Komuś Ktoś Zawsze ten sam Ktoś Kto pamięta.
 W tym dniu należącym wyłącznie do Ciebie pragnę zaofiarować Tobie wszystkie wspaniałości tego świata a Ty spośród tych wybierz te które przyniosą Ci radość, miłość i szczęście.


 
 


12 sie 2010

Słonecznie


Witam 

Jestem tu raczej pierwszy raz i mam nadzieje że tu mnie prawie nikt nie znajdzie.
A więc, za parę dni a dokładnie w sobotę moje kochanie ma 29 urodzinki, szczerze do końca nie wiedziałam co mam kupić za prezent.
Myślałam nad bluzą, ale rozmiar nie wiedziałam jak patrzeć bo koszulkę ma "M" ale wiadomo bluza to nie koszulka :)
No ale wybrałam mniejsze zło i kupiłam bluzkę pewniej będzie,a że po drodze małe zakupy też miałam to i prezent kupiony wraz z bombonierą.
Od mojej mamy chyba też dostanie bombonierę, choć myśli o kwiatkach no ale facetowi kwiatki to dziwne.
Więc zobaczymy na co się zdecyduje.
Obecnie za oknem przepiękna pogoda słonko świeci jest ponad 30*ale niestety Adam w pracy ja w domciu, samej mi się nie chce wychodzić zwłaszcza dziś .
Od rana na nogach wolne więc się wybrałam na Giszowiec na targowisko, i powiem o połowę mniej się płaci niż u mnie na szaberku i lepszy wybór.
Tu jest tak jak się coś kupi np bluzkę to już prawie wszyscy mają takie same żadnego wyboru.
Ja se spodnie kupiłam dżinsowe bo już musiałam , bluzkę oraz buty jeszcze na lato bo na inne jeszcze czas.
Teraz tylko skrócić spodnie bo nogawki długie jak nie wiem, a wysoka to ja nie jestem zaledwie 1,60 cm.
Sądzę, że tylko już tam będę kupowała, mimo że dojechać trzeba no, ale warto poświęcić bilety , bo tu już się pogorszyło.
Ostatnio byłam kuknąć i stwierdziłam że badziewie już jest a drogo jak nie wiem czym do ludzi, ja rozumie że każdy chce zarobić, ale niech ciuch będzie gatunkowo lepszy a nie w dotyku jakieś szmaty do podłogi .
Może przesada, ale pogorszyło się jakość.
Uciekam na spóźniony obiad mimo że mi się nie chce jeść.
Pozdrawiam