Hej wam dziewczyny:)
Za oknem już chłodno wracając z pracy zaczął
padać mały deszczyk.
Trochę chłodu się wieczorem przyda, ale mam nadzieję
że w środę będzie odlotowa pogoda ,gdyż chcemy z Adamem
w końcu pojechać do Krakowa.
Chyba że się zmieni zdanie to gdzieś indziej , ale się chyba nie zmieni
może jeszcze gdzieś, bo w samym Krakowie to za bardzo nic nie ma.
Na pewno zaglądniemy w miejsce gdzie są pochowani prezydent i prezydentowa
jak co to wstawię fotki jak się da tu, bo jeszcze nie próbowałam wklejać.
Urodziny Adama były spokojne, 4 dni później były jego taty ,
więc pojechaliśmy na parę minut do nich .
Mieliśmy dwie godz być a zostaliśmy chyba do godz 20:00
była jeszcze siostra a jej mąż pracy.
Ale też spokojnie.
Teraz tylko listopad moje urodziny 4 grudnia imieniny moje,
a 12 urodziny mamy Adama. Co jakiś miesiąc to urodziny.
A co u Was??
Wiem że zmiana bloga trochę irytowała was, no ale to już ostania zmiana
bloga . Mam nadzieję że tu mnie nie znajdzie.
Dobra ja znikam już spać bo jest późno.
Pozdrawiam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz