Hej wam !
więc nad wodą zjedliśmy coś bo zgłodnieliśmy. Później skierowaliśmy się na wawel i tam w drodze każda ulotkowniczek zapraszała na statki . Usłyszeliśmy różne ceny; 1) 30 min - 10 zł a godzina 20 zł
Wyszliśmy na rzekę no i tam był smok,który co jakiś czas ogniem dmuchał.
Tam poszliśmy na targ jakieś pamiątki ja załapałam się na skarbonkę smoka, przyda się na moje miedziaki hehe.
Adam też się ubrał bo też chłodno mu się zrobiło.
Na rynku był festyn regionalny więc było czego posłuchać. Ale myśmy na babskie piosenki nie szły jakieś nie nasze było.Więc poszliśmy na stargany poszukać pawiego ogona no i kupiliśmy dwa jeden dla Adama drugi dla mnie.
Teraz tylko muszę ramkę średnią kupić przyciąć i wstawić. Bo tak mi się zniszczy.
Następnie poszliśmy na ratusz na samą górę żeby widzieć Kraków z lotu ptaka , jak szliśmy na górę było pomieszczenie gdzie były pokazane ubiór w jakim się chodziło kiedyś.

Na samej górze prawie było pomieszczenie z fotkami jakim był kiedyś Kraków. Nie niesamowite zdjęcia. No i na samej górze było co oglądać
tylko za oknem bo nie szło na taras wejść . Szkoda lepszy widok i zdjęcia by były.
Jeszcze tam był urządzenie zegara
ale za szkłem więc fotka taka se wyszła mi.
Później wyszliśmy i poszliśmy sobie posłuchać muzyki grał fajny zespól chyba Gang Olsena czy jakoś tak się nazywał.
Po 20:20 już byliśmy w drodze do auta, ale stanęliśmy gdyż byli żywi ludzie którzy siedzieli nie ruchomo a jak się wrzuciło kasiorę to się ruszyli
szkoda że w Katowicach tego nie ma było by rewelacja w tym.
Następnie na trawiliśmy na pisarza , ale to ja wrzuciłam a ten od razu
chciał bym mu się do nie go księgi wpisała później wziął moją rękę i cmoknął ale myśmy się uśmiali z tego.
Później do samochodu i do domu jechaliśmy ale nie obeszło się z tym że pobłądziliśmy , więc skierowaliśmy się na Mysłowice ale i tamtejszą drogę zgubiliśmy to na Oświęcim pojechaliśmy. No i tam Odbiliśmy na Tychy i Do Katowic. W domu byłam po 22, jeszcze w domu przerzuciłam fotki na kompa i poszłam spać.
Teraz chcemy na Oświęcim jechać , ale się okaże bo teraz nie da się ustalić.
Następnego dnia szłam do pracy na 14 więc się wyspałam, ogólnie podobała mi się wycieczka. Dobra ja znikam liczę na odzew od was.
Pozdrawiam :)
Teraz tylko muszę ramkę średnią kupić przyciąć i wstawić. Bo tak mi się zniszczy.
Następnie poszliśmy na ratusz na samą górę żeby widzieć Kraków z lotu ptaka , jak szliśmy na górę było pomieszczenie gdzie były pokazane ubiór w jakim się chodziło kiedyś.
tylko za oknem bo nie szło na taras wejść . Szkoda lepszy widok i zdjęcia by były.
Jeszcze tam był urządzenie zegara
ale za szkłem więc fotka taka se wyszła mi.
Po 20:20 już byliśmy w drodze do auta, ale stanęliśmy gdyż byli żywi ludzie którzy siedzieli nie ruchomo a jak się wrzuciło kasiorę to się ruszyli
szkoda że w Katowicach tego nie ma było by rewelacja w tym.
Następnie na trawiliśmy na pisarza , ale to ja wrzuciłam a ten od razu
Później do samochodu i do domu jechaliśmy ale nie obeszło się z tym że pobłądziliśmy , więc skierowaliśmy się na Mysłowice ale i tamtejszą drogę zgubiliśmy to na Oświęcim pojechaliśmy. No i tam Odbiliśmy na Tychy i Do Katowic. W domu byłam po 22, jeszcze w domu przerzuciłam fotki na kompa i poszłam spać.
Teraz chcemy na Oświęcim jechać , ale się okaże bo teraz nie da się ustalić.
Następnego dnia szłam do pracy na 14 więc się wyspałam, ogólnie podobała mi się wycieczka. Dobra ja znikam liczę na odzew od was.
Pozdrawiam :)


