25 sie 2012

Zakopane

Witojcie .

Pogoda za oknem się rozkaprysiła i pada jak nie wiem. Wczoraj polazłam z mamą na OKTOBERFEST. Mama zaliczyła kiełbaskę z grilla ja już czwarty raz. Dziś wybieram się z moim no ale bez późnego powrotu bo nie da rady ma dziś perfekt ale od 22 godz. Wczoraj Feel od 22 dopiero był. Ja z mamą chyba ponad godzinę tam byłam.

Parę dni temu od 22 do 25 pojechaliśmy do Zakopanego. Już w pierwszy dzień zaliczyłam Gubałówkę cała na piechotę i do cały Giewont. fakt brakło mi 30 min by wejść na szczyt ale za to Adam wszedł ja se poczekałam zdążyłam się trochę zdrzemnąć jakieś 15 min.


Na Giewont.

Odpoczynek na Giewoncie . Brakło 30 min .


Tu przy piwku


Schodziłam na dół.

Do domu wracaliśmy zawsze po 22 . Było fajnie mimo ze zdarzyłam się po kłócić no ale ominę ten temat.

PO wejściu na Giewont na drugi dzień mieliśmy zakwasy wszystkiego dość, ale i tak na Krupówki się szło spędziliśmy tam w sumie dwa dni. Pełno pamiątek mam, pełne trzy małe reklamówki.

Mieliśmy fajny widok na śpiącego rycerza. Prawdopodobnie za rok od skocznie bo nad morzem ale co to będzie nie wiem.

Znalazłam z Adamem fajna restauracje, ich specjalność to kasza pod każda postacią, my se wzięli po piwku i się wpisali w księgę.

Dużo bym jeszcze pisała ale nie da się w słowach opisać wszystkiego. W sumie było super.

Więcej fotek na naszej klasie.

Pozdrawiam :)



21 sie 2012

No i po weselu

Witajcie.

Wstałam ok 6:30 na spokojnie śniadanie zjadłam,wypiłam kawę. Między czasie coś szykowałam .

Fryzjera miałam dopiero na 8:00 i szczerze pisząc pierwszy i ostatni raz. Nie było może aż tak źle, no ale myślałam ze lepszą fryz będzie. Jak będę mieć więcej czasu powstawiam parę fotek.

Gotowa byłam ok 9 :00 w domu ok 9:30 mama po kwiatki poszła z powrotem ok 10:00 była w domu. Mój przyjechał na 11 poszliśmy, mama doszła ok 12 bo pomagała.

W domu było ok 14 osób większość to faceci. Hmm nie którzy to ciastko do schrupania byli.

Tort rewelacyjny, przepyszny. W urzędzie po ceremonii poszliśmy do sali balowej napić się szampana, że na szczęście.

W domu był obiad tort pełno jedzenia bawiłam się jak nie wiem , jedyne co mnie denerwowało to co 5 min dolewać , ja wszystko rozumiem ale mogło to trochę wolniej lać. Mój już padł 1:30 więc pościłam go do domu ja z mamą do 3:30 wróciłam.

Jutro znowu w drogę na trzy dni do zakopanego. Wracam w piątek.

W sobotę i niedziele (25-26) impreza w parku. Oktober fest. Planuje iść no ale się zobaczy .

Dobra ja znikam . Pozdrawiam.

15 sie 2012

Urodzinowo i ogólnie

Witam.

Długo mnie nie było , dom praca a jak już po pracy wraca do nie mam siły praktycznie na nic. Za parę dni wesele. Będzie się działo, Moja mama będzie do pomocy.

Wszystko jest na zamknięte na ostatni guzik. Wczoraj wybrałam się na urodziny do koleżanki, która miała 26 urodzinki.


Jeszcze raz wszystkiego najlepszego dużo zdrówka szczęścia pomyślności i wszystkiego co se wymarzysz.

Było zabawnie, w każdym razie trochę się odreagowałam swój stres na inne rzeczy .

Jeszcze dwa dni i urlop :)

Jakie plany na urlop?? hmm ciężko powiedzieć. Może Kraków, albo Zakopane. zobaczy się .


Ja może skocze do kumpeli do Żor jak się mi uda.

A tak po za tym ni jak. Pogoda paskudna trochę chłodno sierpień do bani .


A co u was??


Dobra znikam mam małe zajęcie dziś.


Pozdrawiam

7 sie 2012

Sam nie wiem o co chodzi juz w tym wszytskim




Była rozmowa która nic nie dała jutro ostateczna, bo naprawdę cierpliwość mi się
skończyła. Na ten temat rozmawiałam tez z kuzynką, i dała mi do myślenia.

Dlatego daje ultimatum.

Jeśli zgodzi się to spoko jeszcze tylko czyny muszą być jeśli nie to już jutro się rozejdziemy.

Szczerze pisząc nie mam już zaufania i nie wierze już po takim czymś.

Dobra ja znikam dziś taka sobie notka.


Ps. Mam do was prośbę jak zostawiacie ślad po sobie w komentarzach zostawcie linka swego bloga.

Z góry dziękuje :)



3 sie 2012

Jak to wszytsko się zaczeło

Witam .


Zacznę od tego,że sama nie wiem o co w tym wszystkim chodzi albo ja czegoś nie rozumiem albo coś jest nie tak.

Wczoraj pracowałam od 8 do 15 wiadomo ze punkt 15 nie zejdę a Adam miał przyjechać po mnie, więc jak skończyłam to ok 15:30 weszłam do szatni widza sms myśląc że gdzieś jest a w momencie nogi się same odsunęły. Treść sms brzmi !

" Cześć kochanie dobrze nam to zrobi jak odpoczniemy od siebie trochę, przemyśl swoje postępowanie ja swoje i na razie nie piszmy ze sobą i nie dzwońmy do siebie, przywiozłem papużkę. Miłego dnia odezwę się "

Ja zdębiałam, chwilę moja mam dzwoni czy ja coś wiem bo Adam przyniósł moja papugę. Ja mówię ze nie wiem o co biega . Nic o tym nie wiem.

Wyszłam z pracy to zadzwoniłam o co mu biega , niech mi jasno powie czy zrywa czy co bo w kulki nie będę grała bo już za stara jestem na takie klocki.

Adam na to ze nie zrywa ale chce bym ja i on od siebie odpoczęli (raz na tydzień się widujemy jak nie na dwa tygodnie) i przemyśleli swe postępowanie.

Ja nie mówię ze jestem idealna bo każdy ma wady , ale nic nie zrobiłam by takiego sms dostać.

Więc nie patrząc na wszystko powiedziałam ze w kulki ze mną nie będzie grać , ze ja daje sobie z nim spokój. Nie wiem jak ja to mam zrozumieć ??

Mojej mamie mówi ze jedzie do mnie mi mówi ze jest w pracy a od oddania papugi byłą godz 14:50 a ja zadzwoniłam 15:20 mniej więcej o co biega. Więc sądzę ze skłamał ze jest w pracy nigdy nie ściągnęli o takiej porze . Tym bardziej ze Adam nie miał ze sobą rzeczy roboczych .


A przy okazji pisząc nie spodziewałam się ze koleś taki nr wywinie. Tym bardziej ze ok 2 tygodni temu rozmawialiśmy o dziecku no cóż może tak ma być ze mam być sama, a może na ślubie poznam kogoś lepszego .


Sama nie wiem jak ma takie zachowanie 31 letniego faceta zrozumieć??

A wy jak byście takie zachowanie zrozumieli??

Dobra jak na razie zmykam bo lecę znajomej farbować włosy.

Pozdrawiam


2 sie 2012

:(

Zycie jest do bani a faceci do kitu.

Nigdy nie wyjda za mąż ani kościelny
ani cywilny od teraz jestem wystarczająco
silna by sama sobie żyć.

Nie pytać dlaczego !!!!!!!!!!!

Nie ważne.