7 sie 2012

Sam nie wiem o co chodzi juz w tym wszytskim




Była rozmowa która nic nie dała jutro ostateczna, bo naprawdę cierpliwość mi się
skończyła. Na ten temat rozmawiałam tez z kuzynką, i dała mi do myślenia.

Dlatego daje ultimatum.

Jeśli zgodzi się to spoko jeszcze tylko czyny muszą być jeśli nie to już jutro się rozejdziemy.

Szczerze pisząc nie mam już zaufania i nie wierze już po takim czymś.

Dobra ja znikam dziś taka sobie notka.


Ps. Mam do was prośbę jak zostawiacie ślad po sobie w komentarzach zostawcie linka swego bloga.

Z góry dziękuje :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz