Witam
Jeszcze trochę i koniec wolności. Jutro wstaje 4:30 by się trochę ogarnąć i na 6 odebrać ciasto.
Przed 7 jadę do netta by kupić sernik do pracy gdzieś ok 10 a ciasta odebrane o 6 zaworze po 12 na sale.
Alkohole drugą turą z sokami na salę. Rozkład gości mam tylko mam dać by mogli rozstawić . Dla gości w prezencie mam aniołki - figurki.
A i jeszcze zawozimy na sale kosze z prezentami.
Około 16/17 godz ze swoją świadkową idziemy stroić samochód.
No i od razu idę do mamy już na noc.
Wieczorem dmucham balony a na drugi dzień po fryzjerze stroje zajmie mi to ok 15 min .
Z rana na 8 fryzjer po 10 przyjeżdża moja kuzynka i mnie i mamę maluje . Około 12 znajomi i kamerzysta
oraz fotograf.
Do tego 12:30 Szwagier z żoną Szwagier wiezie moją mamę i kuzynkę a świadkową i męża i Jule szwagierka.
Planowany odjazd z domu 12:40 wiadomo by dojechać zaparkować itp.
Jak na razie stresa nie mam i się zastanawiam czy wogule będę mieć ale napisze po weselu.
" Niech żyje wolność ,wolność i swoboda...."