23 kwi 2011
8 kwi 2011
Zmiana koloru włosów
Hejka!!
Za oknem zimno chłodnawo, a zapowiadają deszcz ze śniegiem jeszcze koszmar.W pracy w porządku święta się zbliżają a pomysłu nie mam na prezent. Pochodzę dziś po pracy może coś wymyśle. Wczoraj mnie napadł pomysł na zmianę koloru włosów więc kupiłam palona kawę (kolor farby )miał wyjść coś z brązem ale niestety jak umyłam włosy i wysuszyłam to szok wyszedł kolor czarny . Na samym początku jakoś dziwnie to wyglądało bo nie jestem przyzwyczajona do kruczych włosów dosłownie czarnych. No ale wystarczyła noc by zmienić zdanie . Mój już wie że zmieniłam kolor ale nie wie na jaki. jutro mnie zobaczy.
Za tydzień bony mam dostać na święta szczerze mówiąc mogli w pieniądzach dać bo za ten bon nie wiele kupie.
Ale jest chociaż taki bon. Jestem ciekawa co wymyśla za rok lub na grudniowe święta ??
A co u was??
Z moim się dwa razy w tygodniu w sumie widuję , teraz to się będziemy mijać bo do świąt prawie popołudniówka. Brak czasu nawet by tu zasiądź i tu naskrobać .Ale daje znać że jestem, Ale czytam was często. Dobra ja znikam idę zrobić obiad umyć się i do pracy. Pozdrawiam :)
Za oknem zimno chłodnawo, a zapowiadają deszcz ze śniegiem jeszcze koszmar.W pracy w porządku święta się zbliżają a pomysłu nie mam na prezent. Pochodzę dziś po pracy może coś wymyśle. Wczoraj mnie napadł pomysł na zmianę koloru włosów więc kupiłam palona kawę (kolor farby )miał wyjść coś z brązem ale niestety jak umyłam włosy i wysuszyłam to szok wyszedł kolor czarny . Na samym początku jakoś dziwnie to wyglądało bo nie jestem przyzwyczajona do kruczych włosów dosłownie czarnych. No ale wystarczyła noc by zmienić zdanie . Mój już wie że zmieniłam kolor ale nie wie na jaki. jutro mnie zobaczy.
Za tydzień bony mam dostać na święta szczerze mówiąc mogli w pieniądzach dać bo za ten bon nie wiele kupie.
Ale jest chociaż taki bon. Jestem ciekawa co wymyśla za rok lub na grudniowe święta ??
A co u was??
Z moim się dwa razy w tygodniu w sumie widuję , teraz to się będziemy mijać bo do świąt prawie popołudniówka. Brak czasu nawet by tu zasiądź i tu naskrobać .Ale daje znać że jestem, Ale czytam was często. Dobra ja znikam idę zrobić obiad umyć się i do pracy. Pozdrawiam :)
26 mar 2011
Chłodnawo
Witam :)
Dawno mnie tu nie było jakoś brak czasu na wszystko. Wczoraj mnie szokło bo okazało się że o jedną osobę będzie mniej tyle nie wiadomo od kiedy. Ponieważ nasza filarka będzie mieć dzidzie więc wiadomo do pewnego czasu będzie a później się zobaczy jak to będzie. GRATULACJE !!!!!
A tak po za tym za oknem chłodno się zrobiło,ale od poniedziałku już coraz lepiej ma być nawet do 20 * już ,
z moim się teraz jakoś nie widzę dopiero za tydzień. Ostatnio zaczęliśmy rozmawiać o przyszłości tak ogólnie,
A wcześniej żeby nasze rodzinki się w końcu poznali , ale znając Adama pomilczy a jak wyskoczy z ta tematyką to najmniej odpowiedniej porze. Ale do tego czasu jeszcze sporo jest. Tyle powiem że konkretniejszych tematów pozostawiam dla siebie. Niusa teraz nie napisze bo miałabym o czym pisać. Nawet Koleżance ogólnie powiedziałam hehe .Więc i tu będę tajemnicza.
Teraz kończy się marzec i zaczyna kwiecień powoli święta się zbliżają w sumie za miesiąc a ja pomysłu na prezent nie mam. Jakoś brak weny.Dziś wolne to wybieram się do biblioteki, zastanawiam się czy se nie wypożyczyć jednej książki - " Ulica Rajskich Dziewic" jet to książka oparta na faktach. Jak nie będzie jej to tą książkę se kupie jakoś mnie zaciekawiła. A nie jestem molem książkowym, no niestety książka musi mi wpaść w oko by ją przeczytać.
Dziś przestawiamy budziki nie zapomnieć bo będzie nie ciekawie jak ktoś do pracy przyjdzie nie o tej co ma być . Ja se wieczorkiem przestawić bo teraz by mi się pochrzaniło.
Dobra ja znikam . Miłego dnia
Dawno mnie tu nie było jakoś brak czasu na wszystko. Wczoraj mnie szokło bo okazało się że o jedną osobę będzie mniej tyle nie wiadomo od kiedy. Ponieważ nasza filarka będzie mieć dzidzie więc wiadomo do pewnego czasu będzie a później się zobaczy jak to będzie. GRATULACJE !!!!!
A tak po za tym za oknem chłodno się zrobiło,ale od poniedziałku już coraz lepiej ma być nawet do 20 * już ,
z moim się teraz jakoś nie widzę dopiero za tydzień. Ostatnio zaczęliśmy rozmawiać o przyszłości tak ogólnie,
A wcześniej żeby nasze rodzinki się w końcu poznali , ale znając Adama pomilczy a jak wyskoczy z ta tematyką to najmniej odpowiedniej porze. Ale do tego czasu jeszcze sporo jest. Tyle powiem że konkretniejszych tematów pozostawiam dla siebie. Niusa teraz nie napisze bo miałabym o czym pisać. Nawet Koleżance ogólnie powiedziałam hehe .Więc i tu będę tajemnicza.
Teraz kończy się marzec i zaczyna kwiecień powoli święta się zbliżają w sumie za miesiąc a ja pomysłu na prezent nie mam. Jakoś brak weny.Dziś wolne to wybieram się do biblioteki, zastanawiam się czy se nie wypożyczyć jednej książki - " Ulica Rajskich Dziewic" jet to książka oparta na faktach. Jak nie będzie jej to tą książkę se kupie jakoś mnie zaciekawiła. A nie jestem molem książkowym, no niestety książka musi mi wpaść w oko by ją przeczytać.
Dziś przestawiamy budziki nie zapomnieć bo będzie nie ciekawie jak ktoś do pracy przyjdzie nie o tej co ma być . Ja se wieczorkiem przestawić bo teraz by mi się pochrzaniło.
Dobra ja znikam . Miłego dnia
12 mar 2011
Po remońcie
Wcześniej nie pisałam bo czasu nie miałam a to praca później z moim się widziałam w końcu doszło do pomalowania łazienki. W czwartek u mnie był o 8:30 i od razu wziął się za malowanie. Ja niestety w pracy byłam od 6 do 12 zrobiłam małe zakupy i szybciutko do domu.
Jak już byłam to już trochę porobione było, dzień wcześniej zagipsowałam jedną cześć bo mi pękło i trochę trzeba było naprawić. Biedny cały dzień malował wybraliśmy wcześniej barwnik do farby w kolorze żółtym i wyszło bardzo ciekawa cytrynka. Przez cały czas nie dał po sobie poznać że zmęczony czy jak.
Myślałam, że następnego dnia będzie połamany a tu nic ranny ptaszek.
Postanowiliśmy że jeszcze jeden pokój zrobimy ale w późniejszym czasie, teraz wyśmienicie wygląda łazienka,
skończył trochę późno bo chyba ok 21.
Za oknem przepięknie się robi dziś o 9:30 było aż 12 * jutro ma być do 15 * .słonko zaczyna święcić, mam nadzieję że zima już odeszła bo już mamy dość zimy.
Dziś tak krótko wybaczcie ale padam z nóg, Pozdrawiam .
Jak już byłam to już trochę porobione było, dzień wcześniej zagipsowałam jedną cześć bo mi pękło i trochę trzeba było naprawić. Biedny cały dzień malował wybraliśmy wcześniej barwnik do farby w kolorze żółtym i wyszło bardzo ciekawa cytrynka. Przez cały czas nie dał po sobie poznać że zmęczony czy jak.
Myślałam, że następnego dnia będzie połamany a tu nic ranny ptaszek.
Postanowiliśmy że jeszcze jeden pokój zrobimy ale w późniejszym czasie, teraz wyśmienicie wygląda łazienka,
skończył trochę późno bo chyba ok 21.
Za oknem przepięknie się robi dziś o 9:30 było aż 12 * jutro ma być do 15 * .słonko zaczyna święcić, mam nadzieję że zima już odeszła bo już mamy dość zimy.
Dziś tak krótko wybaczcie ale padam z nóg, Pozdrawiam .
28 lut 2011
Grypowo
Mnie to nie odpowiednim momencie chwyta mnie grypa , ale już lepiej nie gorączkuję. Za oknem strasznie zimno a właściwie mroźno.Ale myślę że teraz co raz bliżej do wiosny i człowiekowi będzie raźniej.
Mój ma urlop do 16-go , niestety nie będziemy razem urlopować. Ja mam dopiero w czerwcu od 13 do 26 czerwca. W pracy powoli ruch że szok człowiekowi już padają ręce jak ci ludzie kupują tyle że szok . Tak jak by była jakaś wojna przed nami. tyle nie rozumiem później tematu że człowiek nie ma pieniędzy że renty małe , no ale towar od 600 do 1500 idzie .. Ja tam nie wyliczam, ale nie znoszę gadki że nie ma kasy że kryzys po tej drugiej stronie (jako sprzedawca) tego nie widzę. No ale cóż mentalność ludzi nie ma żadnego wpływu na nich.
A co u was??
Ja obecnie mam dwa dni wolnego i najwyższy czas wziąć za porządki w moim pokoju, bo nigdy nie mam czasu na ogarnięcie tego.Bo chciałam dziś no ale po pracy zjadłam obiad i poszłam do biblioteki i do oriflamu wróciłam kompletnie wykończona. Próbowałam się nawet zdrzemnąć ale nawet nie umiałam. właściwie to się zaraz idę położyć spać .
Wiem że jest jeszcze czas ale co można kupić na zajączka facetowi ?? Bo znając że marzec mi się szybko skończy to w kwietniu nie będę mieć za dużo czasu na szukanie prezentu.
Dobra ja znikam postaram się częściej zaglądać.
Pozdrawiam
Mój ma urlop do 16-go , niestety nie będziemy razem urlopować. Ja mam dopiero w czerwcu od 13 do 26 czerwca. W pracy powoli ruch że szok człowiekowi już padają ręce jak ci ludzie kupują tyle że szok . Tak jak by była jakaś wojna przed nami. tyle nie rozumiem później tematu że człowiek nie ma pieniędzy że renty małe , no ale towar od 600 do 1500 idzie .. Ja tam nie wyliczam, ale nie znoszę gadki że nie ma kasy że kryzys po tej drugiej stronie (jako sprzedawca) tego nie widzę. No ale cóż mentalność ludzi nie ma żadnego wpływu na nich.
A co u was??
Ja obecnie mam dwa dni wolnego i najwyższy czas wziąć za porządki w moim pokoju, bo nigdy nie mam czasu na ogarnięcie tego.Bo chciałam dziś no ale po pracy zjadłam obiad i poszłam do biblioteki i do oriflamu wróciłam kompletnie wykończona. Próbowałam się nawet zdrzemnąć ale nawet nie umiałam. właściwie to się zaraz idę położyć spać .
Wiem że jest jeszcze czas ale co można kupić na zajączka facetowi ?? Bo znając że marzec mi się szybko skończy to w kwietniu nie będę mieć za dużo czasu na szukanie prezentu.
Dobra ja znikam postaram się częściej zaglądać.
Pozdrawiam
21 lut 2011
Witam ! Nigdy więcej ksiżęczek oszczęnościowych
Za oknem się strasznie mroźno zrobiło że mimo ubierania się grubo to nie pomaga, człowiekowi nadal zimno.
Na szczęście do 10 marca ma tak być, po 10- tym ma się już wiosennie robić.
Od paru tyg zastanawiam się jak wyciągnąć swoje pieniądze z książeczki oszczędzającej (Niestety książeczka PKO - Mieszkaniówka) od ponad 24 lat jest wpłacana min kwota na tą książeczkę i można ją wykorzystać na trzy cele;
1) na wykup mieszkania
2) wymiana okien
3) wymiana gazu ( tu może chodzić o centralne, gdzie koszt wyniósł by mnie ok 15 tysięcy )
Żeby wymienić np okna muszę najpierw wyłożyć ze swoich ( jeśli nie ma się gotówki na boku to kredyt), ale dopiero jak udokumentuje że jest wzięty kredyt + faktura za wykonaną usługę później jak dostana te dokumenty oni na nr konta wpłacają na poczet kredytu kasę reszta na spłacanie .
Chyba że było tylko jedne okno zrobione to przelewem za koszty jednego okna. (ja już mam wymienione okna, więc ta opcja odpada)
Żeby centralne tak samo co powyżej.
Ale jeśli chodzi o wykup to jest prawie tak samo (jedynie zależy jaka suma jest na wykupienie)
np. mieszkanie jest warte razem z notariuszem 6.000 a na książeczce jest ok 5.000 , muszę wziąć kredyt te 6.000 wykupić a ja z dokumentami idę do PKO i tam przesyłają pieniądze na nr konta ja ten 1000 złotych różnicy spłacam.
Chyba że mieszkanie administracja da na wykupienie za 1 złotych (w tamtym roku tak było na blokach u mnie mieszkania za 1 zł) to jak się przyniesie dokumenty cała kwotę PKO wypłaca mimo że mieszkanie kosztowało tą 1 złotówkę.
Tylko jest mały jeszcze haczyk w dokumentach co dostałam jest mowa o czymś takim ( niestety nie rozumiem tego) że utworzona książeczka w latach 1989 - 1990 jest ważna do 31.12.2017 roku.
Mi się zdaję że w tym 2017 wypłacają całą kwotę , ale nie wiem o co w tym chodzi więc idę się po zastrzyku tam jeszcze raz spytać.
Między czytaniem tych inf wyczytałam że mogę na właściciela mieszkania lub na innych członków dać na mieszkanie pieniądze które są za oszczędzone. Ale dokładnie się spytam w środę .
Jak na razie mam dość tej książeczki.
A tak po za tym wszystko w porządku.Zdrowie dopisuje jak na razie.
Wczoraj mój coś chował przede mną i za żadne skarby nie chciał mi powiedzieć co to jest że się dowiem 8 marca.Ale udało mi się że dał mi to wczoraj . Takiego misia na rowerku słodki misio.
Dobra ja znikam odpocząć. Do zobaczonka :)
Na szczęście do 10 marca ma tak być, po 10- tym ma się już wiosennie robić.
Od paru tyg zastanawiam się jak wyciągnąć swoje pieniądze z książeczki oszczędzającej (Niestety książeczka PKO - Mieszkaniówka) od ponad 24 lat jest wpłacana min kwota na tą książeczkę i można ją wykorzystać na trzy cele;
1) na wykup mieszkania
2) wymiana okien
3) wymiana gazu ( tu może chodzić o centralne, gdzie koszt wyniósł by mnie ok 15 tysięcy )
Żeby wymienić np okna muszę najpierw wyłożyć ze swoich ( jeśli nie ma się gotówki na boku to kredyt), ale dopiero jak udokumentuje że jest wzięty kredyt + faktura za wykonaną usługę później jak dostana te dokumenty oni na nr konta wpłacają na poczet kredytu kasę reszta na spłacanie .
Chyba że było tylko jedne okno zrobione to przelewem za koszty jednego okna. (ja już mam wymienione okna, więc ta opcja odpada)
Żeby centralne tak samo co powyżej.
Ale jeśli chodzi o wykup to jest prawie tak samo (jedynie zależy jaka suma jest na wykupienie)
np. mieszkanie jest warte razem z notariuszem 6.000 a na książeczce jest ok 5.000 , muszę wziąć kredyt te 6.000 wykupić a ja z dokumentami idę do PKO i tam przesyłają pieniądze na nr konta ja ten 1000 złotych różnicy spłacam.
Chyba że mieszkanie administracja da na wykupienie za 1 złotych (w tamtym roku tak było na blokach u mnie mieszkania za 1 zł) to jak się przyniesie dokumenty cała kwotę PKO wypłaca mimo że mieszkanie kosztowało tą 1 złotówkę.
Tylko jest mały jeszcze haczyk w dokumentach co dostałam jest mowa o czymś takim ( niestety nie rozumiem tego) że utworzona książeczka w latach 1989 - 1990 jest ważna do 31.12.2017 roku.
Mi się zdaję że w tym 2017 wypłacają całą kwotę , ale nie wiem o co w tym chodzi więc idę się po zastrzyku tam jeszcze raz spytać.
Między czytaniem tych inf wyczytałam że mogę na właściciela mieszkania lub na innych członków dać na mieszkanie pieniądze które są za oszczędzone. Ale dokładnie się spytam w środę .
Jak na razie mam dość tej książeczki.
A tak po za tym wszystko w porządku.Zdrowie dopisuje jak na razie.
Wczoraj mój coś chował przede mną i za żadne skarby nie chciał mi powiedzieć co to jest że się dowiem 8 marca.Ale udało mi się że dał mi to wczoraj . Takiego misia na rowerku słodki misio.
Dobra ja znikam odpocząć. Do zobaczonka :)
14 lut 2011
14.02.2011 r Walentynki
Dziś dzień walentynek dzień zakochany, więc dla wszystkich zakochanych wiersz .
Pisząc Skarbie do Ciebie codziennie
Pozwala mi to czuć się jak w niebie
Ta ciągła nadzieja i wiara
Sprawia ze serca przebrała się miara
Uczuciem w Twą stronę wybuchłem
Już z tortu 18 świeczek zdmuchłem
Zasypiam z nadzieją , że zobaczę Ciebie
W głowie jedna myśl, by oddać siebie
Za każdy dzień spędzony z Tobą
Jak wtedy nad morza wodą
Zatrzymać ten czas choć na chwilę
Zbudować dla nas prześliczną willę
Marzenia to wszystko co pozostało
Z mym sercem chyba coś się stało
Pała jeszcze większą miłością
Jak szóstka rzucona kością.
Pozwala mi to czuć się jak w niebie
Ta ciągła nadzieja i wiara
Sprawia ze serca przebrała się miara
Uczuciem w Twą stronę wybuchłem
Już z tortu 18 świeczek zdmuchłem
Zasypiam z nadzieją , że zobaczę Ciebie
W głowie jedna myśl, by oddać siebie
Za każdy dzień spędzony z Tobą
Jak wtedy nad morza wodą
Zatrzymać ten czas choć na chwilę
Zbudować dla nas prześliczną willę
Marzenia to wszystko co pozostało
Z mym sercem chyba coś się stało
Pała jeszcze większą miłością
Jak szóstka rzucona kością.
12 lut 2011
4dni wolnego
Witam , dziś ostatni dzień pracy i w końcu aż 4 dni wolnego mi wyszły, a niestety w pn biorę na żądanie i popołudniu do lekarza dentysta i gin , z tym drugim muszę iść o przesunięcie na inny termin. Za tydzień idę na drugi zaszczyk , po pierwszym strasznie mnie swędzi te miejsce jak nie wiem. Staram się nie dotykać te miejsce bo bym się poskrobała. Ale na szczęście nie mam jakiś ubocznych dolegliwości , więc myślę że powoli mi się uda ulżyć na wiosnę.
Niestety po zaszczyku 24h nie mogę brać gorących kąpieli ani się przemęczać. Niestety na drugi dzień wzięłam się za fugi trochę mnie wzięło zmęczenie , skończyłam ok 00:00 . Na drugi dzień do roboty, więc wolne mi się przyda jak nie wiem.
Zastanawiam się co zrobić z moim pierwszym blogiem pozostawić czy część skasować i zostawić te aktualne notki, bo wiadomo , nie chce by mój przeczytał o kimś co kiedyś byłam. W każdym razie we wtorek wezmę się za to do tego czasu podejmę co z tym fantem zrobić.
Za oknem strasznie zimno wietrznie ja już bym chciała wiosnę żeby już cieplutko było. Wzięłam się w końcu za fotki które porobiłam jak gdzieś wyjechaliśmy jeszcze parę zdjęć mam do wywołania. Album prawie zapełniony.
A co u was ??
Jak tam spędzacie walentynki??
Ja do mojego mam poduchę w kształcie serca a i ręce ma te serducho.
Dobra ja się zbieram do pracy jeszcze tylko jedna dniówka.
Pozdrawiam :)
Niestety po zaszczyku 24h nie mogę brać gorących kąpieli ani się przemęczać. Niestety na drugi dzień wzięłam się za fugi trochę mnie wzięło zmęczenie , skończyłam ok 00:00 . Na drugi dzień do roboty, więc wolne mi się przyda jak nie wiem.
Zastanawiam się co zrobić z moim pierwszym blogiem pozostawić czy część skasować i zostawić te aktualne notki, bo wiadomo , nie chce by mój przeczytał o kimś co kiedyś byłam. W każdym razie we wtorek wezmę się za to do tego czasu podejmę co z tym fantem zrobić.
Za oknem strasznie zimno wietrznie ja już bym chciała wiosnę żeby już cieplutko było. Wzięłam się w końcu za fotki które porobiłam jak gdzieś wyjechaliśmy jeszcze parę zdjęć mam do wywołania. Album prawie zapełniony.
A co u was ??
Jak tam spędzacie walentynki??
Ja do mojego mam poduchę w kształcie serca a i ręce ma te serducho.
Dobra ja się zbieram do pracy jeszcze tylko jedna dniówka.
Pozdrawiam :)
8 lut 2011
Roczek
W niedziele było rok jak z moim jestem, razem spędziliśmy w pracy niestety. Odbijemy się to w inny dzień.
Teraz się zobaczymy dopiero w niedzielę. W tą niedziele co była tylko przyjechał na kawę a później oby dwoje na 14 do pracy.
Za oknem ładnie ale wiecznie choć zapowiadają powrót zimy w dzień do -15 *, ale już chyba każdy ma dość tej zimy.W pracy spokojnie choć trochę za głośno jest o tym że na wiosnę prawdopodobnie zaręczać będę no ale i tak do tego czasu nic nie potwierdzę bo jeszcze długo do tego.Jak na razie idzie do przodu, swoim małym kroczkiem.
Zaczęłam powoli wywoływać zdjęcia bo mam ponad 500 zdjęć a do końca lutego będzie można wywoływać u mnie na sklepie .Jestem zła bo to jedyne miejsce tanie na wywołanie. Ciekawa jestem co zrobią z pracownikami??
Jeszcze u mnie likwidują przychodnie ma być tam jakiś wielki sklep a lekarze i kartoteki mają się przenieść do kliniki 2000 nie daleko mnie . Jak dla mnie to jakieś rozwiązanie ja będę mieć blisko , ale ci co są daleko to trochę dojechać będą musieli. Ale czy się coś nie zmieni to się dowiem 14 lutego bo tam będę.
A co u Was??
Dziś krótko tu daję znać że żyję.
Pozdrawiam
Teraz się zobaczymy dopiero w niedzielę. W tą niedziele co była tylko przyjechał na kawę a później oby dwoje na 14 do pracy.
Za oknem ładnie ale wiecznie choć zapowiadają powrót zimy w dzień do -15 *, ale już chyba każdy ma dość tej zimy.W pracy spokojnie choć trochę za głośno jest o tym że na wiosnę prawdopodobnie zaręczać będę no ale i tak do tego czasu nic nie potwierdzę bo jeszcze długo do tego.Jak na razie idzie do przodu, swoim małym kroczkiem.
Zaczęłam powoli wywoływać zdjęcia bo mam ponad 500 zdjęć a do końca lutego będzie można wywoływać u mnie na sklepie .Jestem zła bo to jedyne miejsce tanie na wywołanie. Ciekawa jestem co zrobią z pracownikami??
Jeszcze u mnie likwidują przychodnie ma być tam jakiś wielki sklep a lekarze i kartoteki mają się przenieść do kliniki 2000 nie daleko mnie . Jak dla mnie to jakieś rozwiązanie ja będę mieć blisko , ale ci co są daleko to trochę dojechać będą musieli. Ale czy się coś nie zmieni to się dowiem 14 lutego bo tam będę.
A co u Was??
Dziś krótko tu daję znać że żyję.
Pozdrawiam
4 lut 2011
zima
Witam !
Dawno mnie tu nie było aż wstyd , niestety brak czasu jako tako, ale mam nadzieje że już nie długo znajdę czas dla siebie więcej. Jutro w końcu wybieram się do kina na 3D "Przygody Guliwera: Z rana jadę z mama do Katowic pozałatwiać z bankiem bo chce iść tam gdzie ja o wiele lepiej się opłaca niż z PKO . człowiek stratny w ciągu roku 200 zł a to dużo.
Więc od przyszłego miesiąca będzie lepiej. No i z receptą jadę może tańsze zaszczyki będą bo co apteka to inna cena.W pracy trochę zmian, weszła nowa tempra (rozliczenie liczby godzin ) od 6 do 12 godz mnie to nie obejmuje 12 ale 8 bo na 3/4 jestem. i trochę dziwnie bo jak tak ma dalej być to samo co w lutym same popołudniówki to się odezwę. bo przyjdzie lipiec sierpień zamiast na spacer to kiblować w pracy będę a na to nie pozwolę.
Za oknem przymrozek jak nie wiem, zimno mam już dość tej zimy, jak się ociepli to mamy zamiar pojechać najpierw do Częstochowy a później do Wieliczki.mam zamiar wszystkie fotki wywołać bo nie wywołałam od razu i teraz ponad 600 zdjęć mam więc chyba powoli od przyszłego miesiąca zacznę.
Dobra właściwie ja na szybkęsa tu jestem uciekam spać .
Daję znać że żyję .
Pozdrawiam
Dawno mnie tu nie było aż wstyd , niestety brak czasu jako tako, ale mam nadzieje że już nie długo znajdę czas dla siebie więcej. Jutro w końcu wybieram się do kina na 3D "Przygody Guliwera: Z rana jadę z mama do Katowic pozałatwiać z bankiem bo chce iść tam gdzie ja o wiele lepiej się opłaca niż z PKO . człowiek stratny w ciągu roku 200 zł a to dużo.
Więc od przyszłego miesiąca będzie lepiej. No i z receptą jadę może tańsze zaszczyki będą bo co apteka to inna cena.W pracy trochę zmian, weszła nowa tempra (rozliczenie liczby godzin ) od 6 do 12 godz mnie to nie obejmuje 12 ale 8 bo na 3/4 jestem. i trochę dziwnie bo jak tak ma dalej być to samo co w lutym same popołudniówki to się odezwę. bo przyjdzie lipiec sierpień zamiast na spacer to kiblować w pracy będę a na to nie pozwolę.
Za oknem przymrozek jak nie wiem, zimno mam już dość tej zimy, jak się ociepli to mamy zamiar pojechać najpierw do Częstochowy a później do Wieliczki.mam zamiar wszystkie fotki wywołać bo nie wywołałam od razu i teraz ponad 600 zdjęć mam więc chyba powoli od przyszłego miesiąca zacznę.
Dobra właściwie ja na szybkęsa tu jestem uciekam spać .
Daję znać że żyję .
Pozdrawiam
Subskrybuj:
Posty (Atom)


