W niedziele było rok jak z moim jestem, razem spędziliśmy w pracy niestety. Odbijemy się to w inny dzień.
Teraz się zobaczymy dopiero w niedzielę. W tą niedziele co była tylko przyjechał na kawę a później oby dwoje na 14 do pracy.
Za oknem ładnie ale wiecznie choć zapowiadają powrót zimy w dzień do -15 *, ale już chyba każdy ma dość tej zimy.W pracy spokojnie choć trochę za głośno jest o tym że na wiosnę prawdopodobnie zaręczać będę no ale i tak do tego czasu nic nie potwierdzę bo jeszcze długo do tego.Jak na razie idzie do przodu, swoim małym kroczkiem.
Zaczęłam powoli wywoływać zdjęcia bo mam ponad 500 zdjęć a do końca lutego będzie można wywoływać u mnie na sklepie .Jestem zła bo to jedyne miejsce tanie na wywołanie. Ciekawa jestem co zrobią z pracownikami??
Jeszcze u mnie likwidują przychodnie ma być tam jakiś wielki sklep a lekarze i kartoteki mają się przenieść do kliniki 2000 nie daleko mnie . Jak dla mnie to jakieś rozwiązanie ja będę mieć blisko , ale ci co są daleko to trochę dojechać będą musieli. Ale czy się coś nie zmieni to się dowiem 14 lutego bo tam będę.
A co u Was??
Dziś krótko tu daję znać że żyję.
Pozdrawiam
Pierwszy roczek najważniejszy...kolejnych równie wspaniałych życzę ;)
OdpowiedzUsuńJak Ci mówiłam o likwidacji to nie chciałas wierzyć;(Gratulacje pierwszego roku kolejnych cudownych lat
OdpowiedzUsuńkotka22