21 lut 2011

Witam ! Nigdy więcej ksiżęczek oszczęnościowych

Za oknem się strasznie mroźno zrobiło że mimo ubierania się grubo to nie pomaga, człowiekowi nadal zimno.
Na szczęście do 10 marca ma tak  być, po 10- tym ma się już wiosennie robić.

Od paru tyg zastanawiam się jak wyciągnąć swoje pieniądze z książeczki oszczędzającej (Niestety książeczka PKO - Mieszkaniówka) od ponad 24 lat jest wpłacana min kwota na tą książeczkę i można ją wykorzystać  na trzy  cele;

1) na wykup mieszkania
2) wymiana okien
3) wymiana gazu ( tu może chodzić o centralne, gdzie koszt wyniósł by mnie ok 15 tysięcy )

Żeby wymienić np okna muszę najpierw wyłożyć ze swoich ( jeśli nie ma się gotówki na boku to kredyt), ale dopiero jak udokumentuje że jest wzięty kredyt + faktura za wykonaną usługę później jak dostana te dokumenty oni na nr konta wpłacają na poczet kredytu kasę reszta na spłacanie .
Chyba że było tylko jedne okno zrobione to przelewem za koszty jednego okna. (ja już mam wymienione okna, więc ta opcja odpada)

Żeby centralne tak samo co powyżej.

Ale jeśli chodzi o wykup to jest prawie tak samo (jedynie zależy jaka suma jest na wykupienie)
 np. mieszkanie jest warte razem z notariuszem 6.000  a na książeczce jest ok 5.000 , muszę wziąć kredyt te 6.000 wykupić a ja z dokumentami idę do PKO i tam przesyłają  pieniądze na nr konta ja ten 1000 złotych różnicy spłacam.

Chyba że mieszkanie administracja da na wykupienie za 1 złotych (w tamtym roku tak było na blokach u mnie mieszkania za 1 zł) to jak się przyniesie dokumenty cała kwotę  PKO wypłaca mimo że mieszkanie kosztowało  tą 1 złotówkę.

Tylko jest mały jeszcze haczyk w dokumentach co dostałam jest mowa o czymś takim  ( niestety nie rozumiem tego) że utworzona książeczka w latach 1989 - 1990  jest ważna do 31.12.2017 roku.

Mi się zdaję że w tym 2017 wypłacają całą kwotę , ale nie wiem o co  w tym chodzi więc idę się po zastrzyku tam jeszcze raz spytać.

Między czytaniem tych inf wyczytałam że mogę na właściciela mieszkania lub na innych członków dać na mieszkanie pieniądze które są za oszczędzone. Ale dokładnie się spytam w środę  .

Jak na razie   mam dość tej książeczki.

A tak po za tym wszystko w porządku.Zdrowie dopisuje jak na razie.

Wczoraj mój coś chował przede mną i za żadne skarby nie chciał mi powiedzieć co to jest że się dowiem 8 marca.Ale udało mi się że dał mi to wczoraj . Takiego misia na rowerku  słodki misio.

Dobra ja znikam odpocząć. Do zobaczonka :)

14 lut 2011

14.02.2011 r Walentynki




Dziś dzień walentynek dzień zakochany, więc dla wszystkich zakochanych wiersz .


Pisząc Skarbie do Ciebie codziennie
Pozwala mi to czuć się jak w niebie
Ta ciągła nadzieja i wiara
Sprawia ze serca przebrała się miara
Uczuciem w Twą stronę wybuchłem
Już z tortu 18 świeczek zdmuchłem
Zasypiam z nadzieją , że zobaczę Ciebie
W głowie jedna myśl, by oddać siebie
Za każdy dzień spędzony z Tobą
Jak wtedy nad morza wodą
Zatrzymać ten czas choć na chwilę
Zbudować dla nas prześliczną willę
Marzenia to wszystko co pozostało
Z mym sercem chyba coś się stało
Pała jeszcze większą miłością
Jak szóstka rzucona kością.

 

12 lut 2011

4dni wolnego

Witam , dziś ostatni dzień pracy i w końcu aż 4 dni wolnego mi wyszły, a niestety w pn biorę na żądanie i popołudniu do lekarza dentysta i gin , z tym drugim muszę iść o przesunięcie na inny termin. Za tydzień idę na drugi zaszczyk , po pierwszym strasznie mnie swędzi te miejsce jak nie wiem. Staram się nie dotykać te miejsce bo bym się poskrobała. Ale na szczęście nie mam jakiś ubocznych dolegliwości , więc myślę że powoli mi się uda ulżyć na wiosnę.
Niestety po zaszczyku 24h nie mogę brać gorących kąpieli ani się przemęczać. Niestety na drugi dzień wzięłam się za fugi trochę mnie wzięło zmęczenie , skończyłam ok 00:00 . Na drugi dzień do roboty, więc wolne mi się przyda jak nie wiem.

Zastanawiam się co zrobić z moim pierwszym blogiem pozostawić czy część skasować i zostawić te aktualne notki, bo wiadomo , nie chce by mój przeczytał o kimś co kiedyś byłam. W każdym razie we wtorek wezmę się za to do tego czasu podejmę co z tym fantem zrobić.

Za oknem strasznie zimno wietrznie  ja już bym chciała wiosnę żeby już cieplutko było. Wzięłam się w końcu za fotki które porobiłam jak gdzieś wyjechaliśmy jeszcze parę zdjęć mam do wywołania. Album prawie zapełniony.

A co u was ??

Jak tam spędzacie walentynki??

Ja do mojego mam poduchę w kształcie serca a i ręce ma te serducho.

Dobra ja się zbieram do pracy jeszcze tylko jedna dniówka.

Pozdrawiam :)

8 lut 2011

Roczek

W niedziele było rok jak z moim jestem, razem spędziliśmy w pracy niestety. Odbijemy się to w inny dzień.
Teraz się zobaczymy dopiero w niedzielę. W tą niedziele co była tylko przyjechał na kawę a później oby dwoje na 14 do pracy.

Za oknem  ładnie ale wiecznie choć zapowiadają powrót zimy w dzień do -15 *, ale już chyba każdy ma dość tej zimy.W pracy spokojnie choć trochę za głośno jest o tym że na wiosnę prawdopodobnie zaręczać będę no ale i tak do tego czasu nic nie potwierdzę bo jeszcze długo do tego.Jak na razie idzie do przodu, swoim małym kroczkiem.

Zaczęłam powoli wywoływać zdjęcia bo mam ponad 500 zdjęć a do końca lutego będzie można wywoływać u mnie na sklepie .Jestem zła bo to jedyne miejsce tanie na wywołanie. Ciekawa jestem co zrobią z pracownikami??

Jeszcze u mnie likwidują przychodnie ma być tam jakiś wielki sklep a lekarze i kartoteki mają się przenieść do kliniki 2000 nie daleko mnie . Jak dla mnie to jakieś rozwiązanie ja będę mieć blisko , ale ci co są daleko to trochę dojechać będą musieli. Ale czy się coś nie zmieni to się dowiem 14 lutego bo tam będę.

A co u Was??
 

Dziś krótko tu daję znać że żyję.

Pozdrawiam

4 lut 2011

zima

Witam !

Dawno mnie tu nie było aż wstyd , niestety brak czasu jako tako, ale mam nadzieje że już nie długo znajdę czas dla siebie więcej. Jutro w końcu wybieram się do kina na 3D "Przygody Guliwera: Z rana jadę z mama do Katowic pozałatwiać z bankiem bo chce iść tam gdzie ja o wiele lepiej się opłaca niż z PKO . człowiek stratny w ciągu roku 200 zł a to dużo.

Więc od przyszłego miesiąca będzie lepiej. No i z receptą  jadę może tańsze zaszczyki będą bo co apteka to inna cena.W pracy trochę zmian, weszła nowa tempra (rozliczenie liczby godzin ) od 6 do 12 godz mnie to nie obejmuje 12 ale 8 bo na 3/4 jestem. i trochę dziwnie bo jak tak ma dalej być to samo co w lutym same popołudniówki to się odezwę. bo przyjdzie lipiec sierpień zamiast na spacer to kiblować w pracy będę a na to nie pozwolę.

Za oknem przymrozek jak nie wiem, zimno mam już dość tej zimy, jak się ociepli to mamy zamiar pojechać najpierw do Częstochowy a później do Wieliczki.mam zamiar wszystkie fotki wywołać bo nie wywołałam od razu i teraz ponad 600 zdjęć mam więc chyba powoli od przyszłego miesiąca zacznę.

Dobra właściwie ja na szybkęsa tu jestem uciekam spać .

Daję znać że żyję .

Pozdrawiam

21 sty 2011

ulga

Witam :)

Wczoraj pisałam notkę ale już wiem wszystko , a więc ;

Moja mam miała dziś komisję 12:50 , więc cała ze strachu tam pojechała wiadomo nerwy robią swoje bo chodzi o wszystko mieć a nie mieć . Właśnie przedzwoniłam do niej i powiedziała mi tak że dostała na 3 lata spokój będzie, plany idą po mojej myśli .  A co będzie za trzy wiadomo  jeszcze na dwa i miesiąc przed ur 60 będzie podanie o emeryturę po mężu. Ale do tego czasu szmat czasu. nawet lekarz był  fajny nie wiem na co patrzył  na wiek na to co mojej mamie doskwiera, nie ważne ważne że jest na 3 lata spokoju.

Dobra ja znikam bo i tak mnie się klawiatura myli za szybko chce pisać  i litery przewracam do góry i poprawiam żeby nie było byków.

Pozdrawiam :)

20 sty 2011

Porządki

Witam :)

Za oknem  zimno brzydko, z rana poszłam na zakupy ok 10:30 przy okazji odebrać zamówienie
kosmetyczne. I w sumie o 13:00 byłam w domu . Mnie dziś wzięło na sprzątanie ubrań a jeszcze zaczynam je prać 
jutro wyprasuje przed pracą i będę mieć na wiosnę czyste ubrania. Wiem jeszcze czasu a marasu z tą wiosną jakoś mnie nudy biorą. Z moim się dziś nie widzę pojechał do rodziców powinien już być u nich. ja se swój pokój chce doprowadzić do ładu  bo nigdy nie mam na nic czasu no niestety.

Jutro będzie chyba najgorszy dzień dla mnie okaże się czy moja mam dostanie na stałe już emeryturę po mężu
bo idzie na komisję. Przez Tuska może jej już nie dostać mimo że moim zdaniem powinna się w przepisach zmieścić.Bo w tamtego roku moja mam była pewna w przepisach że wieku 55 ostatnia komisja i w czerwcu podanie o emeryturę po mężu , na dzień dzisiejszy ta ustawa trochę się zmieniła ,ale możliwe że ten rok będzie ostatnim dla tych co mają 55 lat. Bo nie widzę żeby moja mam dostała pracę nawet 1/2 w tym wieku młodzi mają problem a co dopiero starsi.A mama nie da rady na nogach być po 8 godz chyba że siedząca.
Obecnie ustawa wchodzi że kobiety 60 lat a faceci 65 a stara ustawa kobiety 55 faceci 60. No ale mam nadzieje że się zaliczy się do tej starej ustawy, bo jak ostatnio mama była z dokumentację do ZUS`u  to jeden gościu w tym roku ma 60 i odbiera dokumenty na emeryturę już teraz (więc ustawa stara zaliczana jest) . I wszystko się jutro okażę co to będzie. Sama się boję co będzie bo plany pewne są a wszystko zależy od tego . No  chyba że do 60 lat moja mama będzie chodziła na komisję, ale to chore nasza kochana polska jest do bani a dokładnie politycy to co wymyślają. Bo oni nie muszą się bać mają kasę aż konto pęka z pełności kasy.

A jutro na komisję idzie. Jeśli nie to tylko z mojej pensji będziemy żyć a tu będzie nie za ciekawie bo opłaty zrobi się ale co dalej nie wiem ??? KOSZMAR :( 

Mam nadzieje że będzie dobrze choć nie nastawiam się na to bo i po co,  zawsze jakieś kłody mamy.

A co u Was?? 

Bo u mnie jakoś leci, mojemu się moje włosy spodobały bo w końcu rozpuszczone są, no i lepiej w pół długich  się czuje lepiej. Jak będę mieć jakieś zdjęcie do dodam na bloga jak na razie to nie mam jak.

Dobra dziewczyny ja uciekam robić porządku dalej.

Pozdrawiam :)

 

 

14 sty 2011

Witam

Ile mnie tu nie było , ale czytam was często choć jak na razie brak czasu na wszystko. Obiecuje poprawę :)
W końcu dwa dni wolnego to se odpocznę, Przed wczoraj po robocie coś mnie wzięło na ścięcie włosów, teraz sobie odpoczną od spinania choć nie obejdzie się w pracy spięcie. W pracy są spekulacje na temat wydłużenia godzin pracy nawet 12 godz. Jestem ciekawa jak to będzie .Były nawet zwolnienia ok 60 osób zwolnili, jedna do sądu pracy dała bo z jakiej winy gdzie przez pracę dostała przepukliny no i wiadomo miała operacje więc potrzebowała L-4. Pracuje do marca no ale zobaczymy.

Z moim się widzę jak mamy wolne, i teraz w  niedziele się zobaczymy  tak to nie kiedy bywa. W marcu Adam urlop a ja w czerwcu  od 13 do 26 . Mamy zamiar tak se dni ułożyć by pojechać do Częstochowy. Wiadomo jak jest ciepło to się wykorzysta na wyjazdy. Zobaczymy coś mnie tam ciągnie .

Za oknem chlapa pogoda do bani a zapowiadają koniec stycznia początek  lutego mrozy zaś , ta pogoda już mnie drażni jak nie chlapa to mrozy , a jeszcze teraz lud ślisko mimo odwilży .
Byle do wiosny do tych upałów .

Jeszcze teraz odczulać będę się , ale jak usłyszałam cenę zastrzyków to mnie zmroziła 130 złotych więc pod koniec stycznia se wykupie i na luty będę mieć , jeszcze muszę iść po zamówienie  na alergeny taki papierek bez tego ani rusz. Więc znowu do alergologa się muszę zawitać.

Kuracja cało roczna i co miesiąc zastrzyki. pilnować muszę tylko by do miesiąca zrobić (ok 30 dni od wzięcia zastrzyku), jak trzeba to trzeba doszłam tak daleko więc nie mogę zrezygnować.

A jak u was??

Dobra ja znikam pozdrawiam :)

1 sty 2011

Po zabawie

Witam  :)


A więc jesteśmy już starsi o rok, ktoś powiedział , że inni się starzeją a inni młodnieją. Ja powiem tak wiekiem na pewno ale duchem człowiek młodnieje, w każdym razie ja nie czuję się że jestem starsza właśnie przeciwnie.
Mieliśmy  się wybrać do centrum Katowic pod spodek, ale jakoś dostaliśmy lenia,ja zakończyłam pracę o 18 więc już Adam na mnie czekał pod pracą. Pojechaliśmy do mnie w domciu ciepła herbatka później piwko i tak jedno drugie   zaczęliśmy trochę się wygłupiać ja po drugim dostaje głupawki i zaczęłam śpiewać wraz telewizorem gdzie muzyka grała.  A co  jak się bawić to  na całego. następnie lampka wina była a o godz 11:45 naszykowałam szampana by nie mieć spóźnionego roku.Niestety jak wybiła godz 00:00 przy otwieraniu szampan wystrzelił  nie tylko do kieliszków jeszcze oblałam podłogę. No cóż będę cały rok oblewać mieszkanie jak to się mówi jaki koniec to cały rok hehe. 

 No ale cały nie poszedł na podłogę, myśmy praktycznie cały szampan wypili. Później do 2:40 siedzieli i bawili ja właściwie padałam o 2 w nocy, ale do trzymałam towarzystwa Mamie i Adamowi. Adam poszedł spać do mojego pokoju a ja z mamą w dużym pokoju spali. Adam został rano na śniadanie później na obiedzie.

Ok godziny 15:00 pojechał do rodziców gdzie obecnie tam jest i nocuje rodzice poczęstowali drinkiem a że Adam prowadzi to  został na noc.

Ja cała 6 godz spałam ale ok 13 zaczęło mnie łamać spanie mimo że  kawę z rana wypiłam no ale jakoś dzióbek mi się darł do spania zrobiłam se prawdziwą kawę gdzie nie pije takiej bo za bardzo nie mogę. No ale postawiła mnie na nogi i nawet się nie położyłam na małą drzemkę, bo bym teraz nie usnęła a tak że o 4 rano wstaje do pracy na 6 to zasnę. 

Ogólnie ten sylwester mi się spodobał człowiek jak jest większym towarzystwie to nie idzie spać. W tamtym roku zaraz po toaście poszliśmy spać. A teraz przed trzecią w nocy. 

 Jeszcze Adam dał sygnałka tacie  by mógł przedzwonić bo Adam nic na koncie nie miał więc zadzwonił tata Adama i złożyliśmy życzenia. 

Ogólnie sylwester pierwszy taki fajny. 

Dobra a jak Wy sylwa mieliście??

Pozdrawiam :)

 

1.01.2011r.



SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2011


ABY TEN ROK BYŁ LEPSZY OD POPRZEDNIEGO


ABY RADOŚĆ ZAGOŚCIŁA W WASZYCH DOMACH


:)