30 lis 2012
Witam
13 lis 2012
Jutro urodzinki
12 lis 2012
Nominację
8 lis 2012
Listopadowo
11 paź 2012
Październikowo
Za oknem już zimno deszczowo, czas by już wyciągać cieplejsze ubiory. Z jednej strony taka pora dla mnie jest super bo mnie mam tak mocno alergii.Nie lubię w ogóle zimy zimno paskudnie.
Tydzień temu pomalowałam pokój kolor fioletowy, wyszedł idealny w przyszłym roku kuchnia.
W niedziele idę z moim oglądać mieszkanko ciekawa jak wygląda. No niestety na osiedlu odrodzenia w Katowicach .
Za miesiąc urodzinki w sumie tylko parę osób będzie Andzia z Grzesiem i z Julią no i mój. .Roczek 18 grudnia jakoś tak. 5 - tego Urodzinki małej.
Już za pasek 1 listopada. znicze już mam wieńce też .
Zdrowie dopisuje choć już coś mnie chwytało ale od razu rutinoscorbin i mi przeszło.
Następny tydzień maraton cały tydzień na popołudnie dopiero w niedziel wolne.
A co u was??
Dobra daje znak że żyje jak znajdę więcej czasu porobię większa notkę.
14 wrz 2012
Malowanie
Witam
Za oknem zimno pogoda do bani wczoraj aż zasnęłam i cała noc jakoś przespałam. Wczoraj zrobiłam zakupy i coś mnie wzięło by pomyśleć o malowaniu mojego pokoju farbę chyba w najbliższym tygodniu kupie kolor tzn barwnik fioletowy . A chyba będę musiała jeszcze jeden kupić bo na 10 litrów będzie za delikatny a musi mi zakryć kolor pomarańczowy.
W powietrzu chyba coś jest bo dostałam jakiegoś uczulenia ze oczy mi spuchły jak piłki pi pąkowe
Adam ok 16 przyjechał i od razu na pogotowie na kolejowej na Ligocie wylądowałam. Dostałam zastrzyk i receptę na kropelki. Krople kupiłam ale inne niż na recepcie bo tamte drogie co apteka to inna cena .
Później pojechaliśmy na Hamburgera Adam wziął jednego wielkiego ja dwa małe. Pychota :)
A tak po za tym wszystko w normie, zdrowie jako tako . A co u was??
Dobra znikam robić obiad i do roboty dziś. Masakra jeszcze dziś i jutro w niedziele wolne.
Pozdrawiam.
10 wrz 2012
Wrzesień
Witam
W końcu dorwałam się do pisania bo brak czasu jak nic.
Mamy już wrzesień za oknem robi się coraz fajniej słonko zajefajnie świeci. Jak na wrzesień to i tak ładny miesiąc niż wcześniejsze miesiące. Październik też ma być ładny w sumie to podobają mi się te miesiące dwa bo później to już zimno się robi deszczowo. Wtedy czekam do urodzin i reszta się nie liczyć może.
Z moim to już nie powiem koty nie raz drę, ciśnienie podnosi np wczoraj do tego doszło bym musiała się wyłączać i nie odbierać tel .
Cóż zrobić faceci są z marsa nic nie rozumieją co się do nich mówi.
Dziś do pracy jechałam na 10 więc zmienili mi na 15! więc się musiałam wrócić do domu, to zaczęłam ciasto piec piernika.
Wczoraj se trampki ale już mnie potarły a dziś se inne buty kupiłam.Coś mnie nachodzi z kupowaniem butów jak nie wiem co.
A co u was??
Dobra znikam daje znać ze żyje.
Pozdrawiam
25 sie 2012
Zakopane
Witojcie .
Pogoda za oknem się rozkaprysiła i pada jak nie wiem. Wczoraj polazłam z mamą na OKTOBERFEST. Mama zaliczyła kiełbaskę z grilla ja już czwarty raz. Dziś wybieram się z moim no ale bez późnego powrotu bo nie da rady ma dziś perfekt ale od 22 godz. Wczoraj Feel od 22 dopiero był. Ja z mamą chyba ponad godzinę tam byłam.
Parę dni temu od 22 do 25 pojechaliśmy do Zakopanego. Już w pierwszy dzień zaliczyłam Gubałówkę cała na piechotę i do cały Giewont. fakt brakło mi 30 min by wejść na szczyt ale za to Adam wszedł ja se poczekałam zdążyłam się trochę zdrzemnąć jakieś 15 min.
Tu przy piwku
Schodziłam na dół.
Do domu wracaliśmy zawsze po 22 . Było fajnie mimo ze zdarzyłam się po kłócić no ale ominę ten temat.
PO wejściu na Giewont na drugi dzień mieliśmy zakwasy wszystkiego dość, ale i tak na Krupówki się szło spędziliśmy tam w sumie dwa dni. Pełno pamiątek mam, pełne trzy małe reklamówki.
Mieliśmy fajny widok na śpiącego rycerza. Prawdopodobnie za rok od skocznie bo nad morzem ale co to będzie nie wiem.
Znalazłam z Adamem fajna restauracje, ich specjalność to kasza pod każda postacią, my se wzięli po piwku i się wpisali w księgę.
Dużo bym jeszcze pisała ale nie da się w słowach opisać wszystkiego. W sumie było super.
Więcej fotek na naszej klasie.
Pozdrawiam :)
21 sie 2012
No i po weselu
Witajcie.
Wstałam ok 6:30 na spokojnie śniadanie zjadłam,wypiłam kawę. Między czasie coś szykowałam .
Fryzjera miałam dopiero na 8:00 i szczerze pisząc pierwszy i ostatni raz. Nie było może aż tak źle, no ale myślałam ze lepszą fryz będzie. Jak będę mieć więcej czasu powstawiam parę fotek.
Gotowa byłam ok 9 :00 w domu ok 9:30 mama po kwiatki poszła z powrotem ok 10:00 była w domu. Mój przyjechał na 11 poszliśmy, mama doszła ok 12 bo pomagała.
W domu było ok 14 osób większość to faceci. Hmm nie którzy to ciastko do schrupania byli.
Tort rewelacyjny, przepyszny. W urzędzie po ceremonii poszliśmy do sali balowej napić się szampana, że na szczęście.
W domu był obiad tort pełno jedzenia bawiłam się jak nie wiem , jedyne co mnie denerwowało to co 5 min dolewać , ja wszystko rozumiem ale mogło to trochę wolniej lać. Mój już padł 1:30 więc pościłam go do domu ja z mamą do 3:30 wróciłam.
Jutro znowu w drogę na trzy dni do zakopanego. Wracam w piątek.
W sobotę i niedziele (25-26) impreza w parku. Oktober fest. Planuje iść no ale się zobaczy .
Dobra ja znikam . Pozdrawiam.







