Witam!!!!!!!!!
Już prawie koniec września i już trzy dniowa jesień jak na razie jest ciepło choć wieczorem jest chłodno z rana to zimno.Na przyszły miesiąc zabieram się za zakupy jesienne buty swetry bo październik ma być paskudny druga połowa już przy mrozy masakra .
Jeszcze na odczulanie idę , ale dopiero 20 na 8 rano na szczęście mam wolne aż dwa dni.Grafik na październik mam taki se choć mógł być lepszy ,ale mam nadzieje że nie zepsują mi listopada a ni grudnia bo i tak chce iść na rybki przyrobić się . Chyba że nowa robota wypali to nie będę musiała.
Mam dość swej rooty wyzyska przez człowieka jest , a płaca beznadziejna.Ale cóż zrobić tak to jest w Polsce, Ze kasa jest tylko dla tych co się w czepku urodzili a ci co nie to marne grosze mają. To już nie chodzi o mnie bo ja se daje rady, ale myślę, że każdy powinien mieć te dwa tys na rękę by godnie żyć , a nie myślał jak żyć z 5 do 5 .
Dziś mi w pracy szybko poszło, ale jak przyszłam to się położyłam i nie wiem kiedy zasnęłam dopiero co się obudziłam i wstałam bo znając mnie w nocy będę markiem nocnym i nie zasnę a o 4:15 wstaje do pracy.
Ja już chce święta , wiem że dużo jeszcze czasu do świąt no ale cóż zrobić.
Na urlopie mnie grypa chwyciła , ale już mi dała spokój , bo już myślałam że na L-4 wyląduję, teraz jakiś wirus panuje i dużo ludzi choruje.
Dziś jakoś krótko jestem tu , przyszłam się pokazać że żyje jestem.
Pozdrawiam i trzymcie się cieplutko bo wiadomo pogoda zdradliwa.
choroby nie oszczędzają nikogo, tym bardziej w takim czasie jak mamy teraz, przesilenia są najgorsze, do pracy wstaję o 4.30 jako że jestem strasznym śpiochem jest to dla mnie zabójcza pora, z ta płacą minimalną to wszędzie totalny wyzysk, kiedy ma się już swoją rodzinę to dopiero jest katastrofa, pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńmy tez chore jesteśmy, leczymy się na wszystkie możliwe sposoby... Przejścia to dla nas koszmar. Dobrze, że jeszcze chwilę i już mam nadzieję będzie lepiej...
OdpowiedzUsuńNasze płace wołają o pomstę do nieba. Człowiek ma za mało aby żyć a za dużó aby umrzeć...ech...
cieplitko pozdrawiam i dziękuję za odwiedzinki :)
Witaj, mnie właśnie całkowicie rozłożyło... bo chora jeżdziłam do pracy, ale organizm nie da się oszukać, niestety. Słoneczko nie strasz świętami, tak dużo czasu jeszcze zostało, chociaż doskonale wiem, że szybko zleci. Pozdrawiam deszczowo i łożkowo. zołza63
OdpowiedzUsuńhttp://zolza63.blog.onet.pl/