Ja tak dziś na krótko .
Z rana na pobranie krwi poszłam bo mam do zrobienia badania okresowe do roboty, i trza odnowić książeczkę bo rany boskie po czasie. Około 8:30 byłam od razu weszłam bo babka co była przed de mną już wychodziła.
W Katowicach pełno ludzi, nie wiem co ich tak na szło no ale ja jedynie po kasiorę i ciacha i do domu pojechałam. Do teraz nawet kawy nie pije nie chce mi się iść, później se zrobię.
Zaczęłam torta dla mojego misia robić i nawet nawet mi wyszedł bez żadnej pomocy, trochę przebałaganiłam trochę .I nic mi się już nie chce.
Będą rodzice Adama , siostra z Marcinem (szwagier od Adama) moja mama no i ja.
Za prezent moja mamuśka koszulę kupiła ja perfum. Jedynie zapakować i jutro dać.
Ja jeszcze jutro do pracy na 6 do 12 więc ok 12:30 w domu coś zjeść no i Adam chyba o 15 przyjedzie. po nas ja na kolanach torta będę mieć bo cza go przytargać do domu Adama.
Może porobię fotki jutro.
Pozdrawiam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz