Dziś dosłownie zaszalałam, wstałam mamuśka na zakupy później zgadaliśmy się na szaberek by kupić sukienkę na sierpień. Fotki będą po weselu. W skrócie to już mam wszystko.
Następnie poszłam kupić stanik i w końcu aż dwa kupiłam. Ale na szczęście ceny w miarę względne bo gdzie indziej masakra.
Pogoda do bani choć powinno być chłodno jest duszno, jak szłam ze szaberku zaczął padać mały deszczyk. Ale i tak to nie pomogło.
Mam dziś takiego lenia że szok, po trzech dniach wolnego to tak to jest. Jeszcze od wczoraj mamy chodzić na biało czerwono. Niech się już euro skończy mam dość , a co dopiero się zaczęło.
********************************************************
A tak z innej beczki. Zapraszam do małej zabawy :
1) Jak byłam małą/mały to ??
2) Zwierze na literkę " G "
3) Ułóż zdanie z wyrazami :
-wkrótce
-zakupów
-rodziców
-sposób
4) Napiszcie jaki dowcip was rozbawił na maksa.
Nominuje do Zabawy ?
Malwinę , Anetkę , Angel, M..,
a oto moje odpowiedzi:
1) Jak byłam małą to: lubiłam psocić
2) Gawron
3) wkrótce sposób na rodziców na zakupy.
4) "Starsza pani zwraca uwagę 12-letniemu chłopakowi, który na ulicy pali papierosa.
- Czy Twoja matka wie, że palisz?
- A czy Pani mąż wie, że zaczepia Pani obcych mężczyzn na ulicy?"
Pozdrawiam :)