16 mar 2013

zmeczona ale żyje

Witam .


Długo mnie tu nie było , ale praca daje mi w kość po 10 - 13 godz pracuje połowa ludzi na urlopie , Wczoraj po północy wróciłam do domu, padnięta jak nie wiem wzięłam prysznic i spać . Jeszcze tylko dziś i wolne w poniedziałek na 14:30 i do piątku wolne .


Po za tym jako tako zdrowie dopisuje z moim się widzę raz na tydzień, teraz jesteśmy na etapie szukania mieszkania chcemy na swoim już być a to się wiąże z kredytem. Ja już mam upatrzone mieszkanie nawet tanie jak na taką cenę trzy pokoje tyle że ten trzeci pokój to kuchnia . Jedyny minus  to że na piece ale wystarczy jakieś 10 tyś i centralne ochrona środowiska zwraca połowę sumy wydanej ,  No chyba że się znajdzie mieszkanie już centralnym.

No ale we wtorek z moim coś znajdę, na kredyt się czeka dwa tygodnie, Jak na razie to tyle wieści ogólnych.

Za oknem zimno choć od wtorku cieplej ma się robić bo teraz masakryczne to jest zimno jak dla mnie.
Rozliczenia już zaniosłam teraz czekać jak ja to lubię. Ale przynajmniej kasę dostanę.

W tym miesiącu podpisałam podwyżkę no ale kwietniu zobaczę o ile mi podnieśli inaczej nie będę wiedziała.

Na urlop muszę poczekać do 18 czerwca  o ile w maju mi podpiszą umowę na drugi rok.

Ostatnio nawet zabrałam swego na BARDZO dobra pizzę nie drogą. A później poszliśmy do amerykańskiej restauracji gdzie hamburgery są ale jak zobaczyliśmy ceny to uciekliśmy stamtąd jeden hamburger to cena 29.90 zł masakra.  W życiu nie wydam taką cenę na hamburgera .

A co u was?

Żyjecie tam czy jak?

 Dobra znikam bo obiad cza zjeść i po 14 mam busa.

Pozdrawiam :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz